o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Związki: wszystko na temat
 » Odpowiedz na ten temat

Czy można żyć szczęśliwie po zdradzie

    1 2 3
[07.12.2004] 18:35
Biedaczka
Trzy miesiące temu zdradziłam męża, byłam pijana. Mąż podejrzewając coś wymusił moje przyznanie się. teraz nie może sobie z tym poradzić. Mamy troje dzieci i mamy o co walczyć. Bardzo się kochamy. PROSZĘ poszukuję małżeństw którym udało się przez to przebrnąć.

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[26.08.2009] 12:26
hadesia
Witam !!

Czy można życ szczęśliwie po zdradzie? - Dobre pytanie ....
To zależy co jest dla Ciebie szczęściem, a co dla twojego męża...

W moim związku -14 lat- ja zostałam zdradzona . Powiem Ci ,że powrót do normalnosci jest bardzo trudny. Jestem kobietą silną i na zewnątrz szczęśliwą , dalej żyję z mężem, któremu pewnie nigdy nie wybaczę tak do końca.Szczęście dają mi dzieci ,praca,potwierdzenie że jestem wartościową osobą dla innych . Po zdradzie człowiek ma bardzo niską samoocene , a ból i żal rozrywa serce.

Czas goi rany ,dobrym lekarstwem są rozmowy ,te trudne rozmowy...

Nie oceniam Cię - kazdy powinien zrobic to sam. Powodzenia Ci życzę w sklejaniu rozbitego związku....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15393767]
[26.08.2009] 16:54
0la
Z obserwacji otoczenia wnioskuję, że lepiej z problemem radzą sobie pary, gdzie to mąż zdradził. Zdradzony facet znacznie gorzej przechodzi takie wyznanie, bo tu oprócz świadomości utraty wyłączności na ukochaną kobietę, dodatkowo dochodzi zraniona męska duma - a z tym prawie każdy facet przegrywa.

Jeśli jednak jest chęć walki o związek, to za wszelką cenę trzeba robić wszystko, by wytrwać i odbudować małżeństwo. I to nie tylko przez wzgląd na dzieci.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15394982]
[26.08.2009] 17:18
kasia1313
Też jestem osobą zdradzoną.Borykam się z problemem już rok w sierpniu minął rok jak się dowiedziałam.Nie jest łatwo pamiętam cały czas nie ma dnia żebym nie myślała o tej dziwce .Mój mąż zdradzał mnie z laleczką młodszą od nas o 20 lat więc moje poczucie wartości jako kobiety spadło do zera.Myślałam że rok wystarczy żeby zapomnieć ale to jednak trzeba jeszcze więcej czasu.Ktoś chwil kilka pobawi się życiem jakiejś pary a ból zostaje ...Nie wiem czy skleisz swój związek ale o tym ze musisz mniej pić to już chyba wiesz? parę drinków a w życiu Twoim ,dzieci, męża co się stało? wystarczył moment i im wszystkim wywróciłaś życie do góry nogami.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15395094]
[26.08.2009] 23:27
zdradzona przez męża
to prawda,że faceci trudniej wybaczają zdradę niż kobiety.
To,że poczucie własnej wartości spada do zera to również prawda.
dlatego musisz mu pomóc to odbudować.

jeden skok w bok a romans to są dwie inne sprawy ,które mają część wspólną ZDRADA.jedna i druga boli tak samo.tylko w pierwszym wariancie zazdrość jest o kontakt fizyczny a w drugim przypadku zazdrość jest i o uczucia i kontakt fizyczny.

mówi się,że facet zdradza dla samego sexu a kobieta jak już zdradzi to są w tym emocje.(dlatego facetom trudniej wybaczyć żonie skok w bok.)
a facet często nie pamięta twarzy a kobieta zapamiętuje nawet zapach jego perfum.

ale wiem ,że i kobieta może rownież zdradzić dla samego sportu i może nie pamiętać twarzy.

odpowiem może na pytanie czy może być jeszcze dobrze.
jestem przykładem na to ,że może być jeszcze lepiej jak przed zdradą choć oczywiście nie polecam tego typu terapii małżeńskiej.

człowiek docenia co ma w momencie gdy może to stracić,wtedy mamy okazje do prawdziwych szczerych rozmów i wyjaśnienia sobie czegoś nad czym wcześniej nie chciało się nam rozwodzić bo liczyliśmy na to,że druga osoba się domyśli.

proces uzdrawiania jest długi.on ci nie wybaczy ani nie zapomni tego nigdy lecz nauczy się z tym żyć.

u mnie również trwało to długo i jeszcze nadal boli ale już mniej a moje małżeństwo przechodzi renesans.
tak dobrze nie było jeszcze nigdy nawet w narzeczeństwie.
jestem doceniana,kochana,noszona na rękach.
teraz mąż okazuje mi miłość czego wcześniej tak za bardzo nie okazywał ale i ja jemu również.

to co powiem teraz moze zabrzmi okrutnie ale gdyby tak się nie stało to nie wiem czy byłabym dzisiaj taka szczęśliwa.
warto było cierpieć a bolało cholernie dla takich chwil jak są dzisiaj.

trzymam za was kciuki ,jednak poleciłabym ci terapię małżeńską bo facetom trudniej jest zrozumieć nas kobiety.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15397114]
[24.03.2017] 03:04
[03.09.2009] 12:40
xyzzz
ja juz 3 lata prubuje,prubujemy,i nic z tego
to pozostaje na zawsze
brak zaufania

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15436049]
[06.10.2009] 20:27
duzy1111
niebedziecie juz nigdy szczesliwi .wiem to bo mnie zdradzila zona

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15597244]
[06.10.2009] 23:02
Biedaczka
Chyba niezbyt dobrze się stało, że powiedziałam o tym, że zrobiłam to z młodym Cyganem. Opisałam też pikantne szczegóły seksu analno-oralnego z finałowym łyknięciem ejakulatu.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15598284]
[06.10.2009] 23:17
mam to już za sobą
Można, pod warunkiem, że też się zdradzi i wyrówna rachunki.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15598397]
[06.10.2009] 23:23
wojtekli2
mam to już za sobą czy teraz jestes szczęsliwa ?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15598428]
[06.10.2009] 23:53
poważny człowiek
zęścieszcie?nigdy, blizna pozostaje,a odwet?bez sensu,jeśli zrobi się to raz drugi przychodzi łatwiej,pierwszy to taki by się przekonać czy boli,a potem to już rutyna,15lat byłem głupi i teraz boli,męskie ego jest zbyt duże by zrozumiała je kobieta,i wszystko jasne

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15598581]
[20.10.2009] 22:07
ewelina36
Ja sama jestem w takiej sytuacji i terz nie daje rade.Mamy dzieci i było super ale męzowi zachciało sie przygody z kolezanka z dzieciństwa ktora znalazl na naszej klasie i stalo sie.ja juz nie moge sobie poradzic z tym ale tobie życze wszystkiego najlepszego

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15664892]
[02.11.2009] 14:57
vanMonster
Mnie sdradziła żona, hmm... czy można życ potem, tak jak by nic sie nie stało - nie nie da się. Dużo wysiłku włożylismy w to by odbudować związak, bardzo tego chciałem. Była pomoc psychologów, dobrzy ludzie pomogli mi. To jest rudny czas a szczególnie budowa zaufania, bo związak nie może się utrzymac przez brak zaufania, ciągła obawa, czy nie będzie powtórki? Ale warto pracować, dla dzieci, pod warunkiem że obie osoby chcą być razem i nie zrobią soie znów krzywdy.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15729014]
[02.11.2009] 16:09
za młody
Ja nie jestem jeszcze żonaty, mam dziewczynę. I nie zostałem zdradzony. Mój problem polega na tym że dziewczyna będąc ze swoim pierwszym(byli 3 miesiące, związek całkiem nieudany) całowała się z nim. I powiem wam że ja jako wrażliwa osoba też bardzo to przeżywam. Nie wiem czy poradzę sobie w związku często płaczę... Nie wiem czy będą z nią żonaty, mając dzieci, czy nie będę załamany myśląc że nie jestem jej pierwszym, że całował ją inny. Strasznie to przeżywam i nie umiem sobie z tym poradzić. A jej nie umiem zostawić bo poprostu za bardzo ją kocham

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15729432]
[04.11.2009] 17:49
paaaula
nie mozna wybaczyc,moj facet mnie zdradzil,odszedl do innej,nie wyszlo im,chcial wrocic!nie wyobrazam sobie mu tego wybaczyc,choc nadal go kocham

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15741877]
[04.12.2009] 20:11
BURAN 42
Mam 42 lata
kilka lat temu, kiedy małżeństwo było w dołku(wynik rutyny, dwoje dzieci, praca, częste delegacje, brak rozmów i seksu)dowiedziałem się że małżonka na wakacjach poznała faceta z którym zdradzała mnie przez pół roku.
Ten moment, ta chwila była jak detonacja granatu w mojej głowie.
Minęło 3 lata. I co?
Teraz nie mam do kogo się odezwać, zamknąłem się w sobie, straciłem pracę (nie nadążałem za rzeczywistością) w mojej głowie resztki muzgu po wybuchu zaczęły gnić.
Jesteśmy razem.
(Jak to dużo powiedziane)
Mieszkamy pod jednym dachem.
Żona cały czas udaje że nic się nie stało, a jeśli staram się coś na ten temat wspominać, dowiaduję się że to moja wina bo nie dbałem, bo nie miałem czasu, bo ciągle wyjeżdżałem.
A tak wogóle, jeśli mi nie pasuje to przecież ona mnie nie zatrzymuje i droga wolna.
Nie uprawiam seksu od 3 może więcej lat.
Teraz, kiedyś prężny handlowiec z kontaktami wygląda jak mały chłopiec kopnięty w tyłek.
Wczoraj niestety eksplodował drugi granat.
Dowiedziałem się że tamten facet dalej jest w tym samym miejscu co trzy lata temu.
Nie potrafię odejść. Kocham ją jeszcze?

Może nie na temat, ale wywaliłem z siebie.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15894494]
[04.12.2009] 21:12
wszystko można
Można wybaczyć. Tylko, że wtedy już jest inaczej - ta druga strona nie ma prawa wymagać wierności. Z innej strony patrząc, po zdradzie łatwo jest spełniać wszystkie swoje skrywane fantazje, z triolizmami i seksem grupowym włącznie. Zdrada potrafi więc oczyścić atmosferę. Oczywiście, pod warunkiem, że się naprawdę kocha i postanawia zostać. Do tego jednak trzeba dorosnąć.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15894738]
[05.12.2009] 21:46
zdradzona_żona
BURAN 42 (09.12.04 20:11):
Żona cały czas udaje że nic się nie stało, a jeśli staram się coś na ten temat wspominać, dowiaduję się że to moja wina bo nie dbałem, bo nie miałem czasu, bo ciągle wyjeżdżałem.
A tak wogóle, jeśli mi nie pasuje to przecież ona mnie nie zatrzymuje i droga wolna.
Nie uprawiam seksu od 3 może więcej lat.
Teraz, kiedyś prężny handlowiec z kontaktami wygląda jak mały chłopiec kopnięty w tyłek.
Wczoraj niestety eksplodował drugi granat.
Dowiedziałem się że tamten facet dalej jest w tym samym miejscu co trzy lata temu.
Nie potrafię odejść. Kocham ją jeszcze?
Może nie na temat, ale wywaliłem z siebie.

Nie marnuj siebie z powodu głupoty i braku lojalności żony. Jej tłumaczenia są bezczelne, choć może i miała trochę racji. Tak naprawdę zdrada jest winą OBU STRON, choć nie rozkłada się ona (wina) równomiernie. Walcz o siebie i swoją godność. To że żona Cię zbywa, jest jej na rękę, Ty jednak nie daj się, nie daj się. Należy Ci się porządne wyjaśnienie, a głupie uwagi o odchodzeniu puść mimo uszu. Bo to ona powinna je słyszeć od Ciebie, tak naprawdę... polecm Ci książkę "Miłość potrzebuje stanowczości", to niezbędny przewodnik kogoś, kogo zawiódł partner. Trzymaj się, otrząśnij się i zrób wreszcie z tym porządek! Powodzenia.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15898992]
[11.12.2009] 21:48
ROZWIEDZIONY 54
BURAN 42 (09.12.04 20:11):
Mam 42 lata
kilka lat temu, kiedy małżeństwo było w dołku(wynik rutyny, dwoje dzieci, praca, częste delegacje, brak rozmów i seksu)dowiedziałem się że małżonka na wakacjach poznała faceta z którym zdradzała mnie przez pół roku.
Żona cały czas udaje że nic się nie stało, a jeśli staram się coś na ten temat wspominać, dowiaduję się że to moja wina

Rozumiem Twój ból.
32 lata byłem żonaty wiedząc ,że żona wrobiła mnie w pierwsze dziecko.
To nigdy nie przeszło. Wprawdzie już dziesięc lat nie mieszkam z nią ale od wczoraj jestem rozwiedziony i chociaż "mam "-"nie mam" innej kobiety to nigdy nie minął żal do żony (byłej) że zmarnowała całe moje życie .
Myślę ,że tak może być z Tobą .
Sądzę (trochę znając życie),że nie wiesz sam co robić- przecież są dzieci - ja też czekałem - może i dobrze bo dorosły w pełnej rodzinie .
Jeśli mógłbym coś radzić ,to odejdź jak najszybciej (nawet jeśli nie wiesz jak to zrobić , bo np. nie masz gdzie mieszkać itp.), ale pomyśl o tym ,żeby nie ranić dzieci.
Moje mnie kochają (tak myślę ).
Moja rada jeśli odejdziesz to jak najszybciej weż rozwód - łatwiej Ci będzie ułożyć sobie życie "od nowa", nigdy nie wiesz kiedy możesz spotkać kogoś z którym mógłbyś stworzyć szczęśliwy związek , a tu nagle przeszkoda - masz nieuregulowane stosunki z żoną- żałatw to jak najszybciej , bo to wydaje mi się by ł mój duży błąd .
Poza tym -WEŹ SIĘ KONIECZNIE ZA SIEBIE -poczytaj kilka dobrych książek -naprawdę pomagają (jakieś tytuły mogę podać jeśli zechcesz.
Pamiętaj ŻYCIE MASZ JEDNO ,więc rób wszystko żeby być szczęśliwy jak najszybciej i jak najwięcej bo w życiu liczą się tylko chwile szczęśliwe.
Pozdrawiam i życzę szczęścia

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15928322]
[13.12.2009] 13:02
przeżyłem juz sporo
Można żyć po zdradzie. Skoro druga strona jest niewierna to i strona "zdradzona" może też teraz być "niewierna" i w granicach rozsądku obie mogą realizować swoje fantazje seksualne z innymi partnerami, nie rozchodząc się. Wymaga to tylko większej dojrzałości i dorośnięcia do bycia z drugim człowiekiem nie tylko dla seksu, ale przede wszystkim z uczuć. I nie chrzańcie, że jak się kocha, to się nie zdradza, zdradza się, bo seks to seks, a uczucia to uczucia (i niekoniecznie jedno wiąże się z drugim), tylko jednym to przychodzi bardzo łatwo, a innym bardzo trudno i tyle.

I, paradoksalnie, często dopiero taki związek jest sensowny, choć wcześniej niekoniecznie był.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15935023]
[13.12.2009] 14:05
iii.....
oczywiście, że można tylko niekoniecznie z tym/tą co zdradził/a

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15935332]
[05.12.2010] 21:30
izana
Jestem 35 lat po ślubie!! Zawsze kochałam i kocham mojego męża, był dla mnie najwspanialszym mężczyzną na świecie! A ja pracowałam w 3 pracach zeby mnie doceniał, prowadziłam perfekcyjnie dom, dbałam o siebie. Mamy 2 wspaniałe córki. Zawsze twierdził, że gdyby miał się jeszcze raz ożenić to tylko ze mną! No i co okazuje się że ma kochankę młodszą ode mnie czułą i kochającą. Czytałam jej esemesy i wiem, że nie jest miłość platoniczna. Czuję się jak zużyta ścierka do podłogi, jak zużyty sprzęt! A mój mąż ? Ma się doskonale- twierdzi, że to sobie wymyślam i świetnie funkcjonuje. Mogę się rozwieść tylko co mi to da? Nie mam gdzie iść, nie mam rodziny- on był całą moją rodziną. Moje córki nic o tym nie wiedzą bardzo kochają ojca. Poza tym starsza jest po bardzo ciężkiej chorobie i ojciec jest jej bardzo bliski. A ja funkcjonuję jak maszyna -tylko jak długo jeszcze dam sobie radę i nie zwariuję.Do dupy!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17518956]
[14.03.2011] 14:44
anula
Witam!
ja też po 18 latach małżeństwa to zrobiłam Mamy 2 dzieci i wydawało mi się,że się kochamy.Nie powiedziałam mu o tym,nie potrafię.Sama zastanawiam się co dalej z moim życiem,myślę że już go nie kocham

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18138308]
[14.03.2011] 21:06
duzy1111
anula (11.03.14 14:44):
Witam!
ja też po 18 latach małżeństwa to zrobiłam Mamy 2 dzieci i wydawało mi się,że się kochamy.Nie powiedziałam mu o tym,nie potrafię.Sama zastanawiam się co dalej z moim życiem,myślę że już go nie kocham

to ty sz.... jestes

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18139638]
[15.03.2011] 17:37
anula
duzy1111
anula (11.03.14 14:44):
Witam!
ja też po 18 latach małżeństwa to zrobiłam Mamy 2 dzieci i wydawało mi się,że się kochamy.Nie powiedziałam mu o tym,nie potrafię.Sama zastanawiam się co dalej z moim życiem,myślę że już go nie kocham to ty sz.... jestes Wiesz co wydaje mi się ,że nie powinienieś mnie osądzać kim jestem wiem,że to było złe ale ...... zawqsze znajdzie się jakieś ALE.
Pozdrawiam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18142591]
[19.04.2011] 17:49
grubasek52
TAK-tylko trzeba kochać ale tak na zabój-inaczej trzeba też zdradzić i żyć dalej bo życie takie krótkie że szkoda czasu na złości ponieważ potem się żałuje gdy przychodzi starszy wiek....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18286466]
[10.09.2012] 14:58
marcin1973
Biedaczka (09.10.06 23:02):
Chyba niezbyt dobrze się stało, że powiedziałam o tym, że zrobiłam to z młodym Cyganem. Opisałam też pikantne szczegóły seksu analno-oralnego z finałowym łyknięciem ejakulatu.
W taką głupotę nie wierzę, że można było zdradzonej osobie takie rzeczy opowiadać. Myślę, że jakiś koleś prowokuje innych. Ja zostałem zdradzony i wiem jaki to potworny ból.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19835494]
[14.09.2012] 20:13
emigrant
To bardzo wazny temat i jesli jakas pani lub pan chciali by sie podzielic z wieksza iloscia ludzi swoimi doswiadczeniami na ten temat to prosze o kontakt pismak.uk@o2.pl . anonimowosc zagwarantowana , a mysle ze mowienie glosno o tym problemie moze pomoc nie jednemu malzenstwu

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19846343]
[21.09.2012] 08:04
Alicja S
Podobno można. Wiele par przebrnęło przez ten problem i nadal są razem. W wielu przypadkach ich więź jest silniejsza, niż przed zdradą.
Prawda jest, że mężczyźnie trudniej wybaczyć zdradę. Oni wybaczają więź psychiczną, ale fizyczna.... To ich boli. Masz mocno pod górkę
Ale to nie znaczy, że Wam się nie uda. Odwagi i powodzenia.
A o zdradzie i odbudowywaniu tu: http://blogozdradzie.blogspot.com/ Jak stworzyć idealny związek i dostać wszystko co się chce, bez rezygnacji z samej siebie.
http://relacje-damsko-meskie.blogspot.com/

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19863518]
[21.09.2012] 08:45
END
Można.
Jednak zalezy to od tego w czym tak naprawdę tkwił problem i jakimi jesteście ludźmi.
Zdradzałam kiedyś gdy byłam niedojrzała i zbyt słaba by zrozumieć jaką krzywdę wyrządzam...złozyło się jeszcze na to kilka czynników ale tu akurat to nieważne, potem w moim nowym związku, pierwszym chyba tak naprawdę prawdziwym i "pełnym" gdy zaryzykowałam i zaufałam zostałam zdradzona. Teraz wiem jak bardzo to boli. Od czasu gdy się dowiedziałam minęło 2 lata. Było ciężko ale udało nam się to pokonać. Wybaczyłam mu, nie zapomniałam ,bo o tym nie da się zapomnieć ale mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że jestem w tym związku szczęśliwa.
Zanim jednak dotarlismy do tego miejsca w któym jesteśmy musielismy wiele zrozumieć. Dopóki partner nie pozna odpowiedzi na pytanie dlaczego nie będzie w stanie żyć z tym dalej. Ty także musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie... I tu jest moment kluczowy. Od tej odpowiedzi wiele zalezy, czasami powód zdrady wyklucza możliwość naprawy związku. Przynajmniej ja tak sądzę. Jeżeli okazuje się że nie kochasz..jak naprawiać związek którego nie ma tak naprawdę ?
Tak czy inaczej dużo pracy przed Wami i nie oczekuj szybkich efektów.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19863575]
[21.09.2012] 12:24
liam23
można żyć szczęśliwie po zdradzie, jeżeli odbuduje się zaufanie w związku, jest to cholernie trudne,dlatego może tutaj pomóc terapia małżeńska,gdzie wszystko sobie wyjaśnicie i wyżalicie, czasami takie wyznania i spojrzenie z boku na to co mówi inna osoba jest bardzo wartościowe i pomaga lepiej ją zrozumieć.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19864122]

    1 2 3
 » Odpowiedz na ten temat