o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Seniorzy
 » Odpowiedz na ten temat

manipulacja

    1 2 3   » 177 Strony tematu:
[28.07.2004] 08:21
paranoik
wlasciwie to same pytania przychodza mi do glowy
co pomyslalem gdy dotarlo do mnie
ze dziecko wyrzucajace bez konca zabawke z lozeczka
manipulowalo mna?
czy to jak wychowywalem je pozniej to nie byla aby manipulacja?
czy zauwazam jak media ksztaltuja moja swiadomosc?
czy kupuje rzeczy ktore sa mi zbedne?
dlaczego jednych politykow lubie a innych nie
choc wiem ze wszyscy daza do jednego celu do wladzy
wiecej wladzy
ulegamy manipulacji i samimanipulujemy
tematjest obszerny wiem ale wazny
tak mysle
wpisz prosze o jakichkolwiek przejawach manipulowania drugim czlowiekiem
od przepraszajacego bukietu kwiatow
po przekonywanie do slusznosci wojen
moze cos wymyslimy
moze sobie pomozemy
kurde
czy to co napisalem jest manipulacja?
czy to nie jest paranoja
[nie mam nic do powiedzenia]

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[28.07.2004] 09:05
wiesia
zacząłeś akurat od wyrzucania zabawkiprzez dziecko

tez kiedyś tam zastanawiałam się co jest wychowaniem jeszcze a co juz manipulacją, no ja to nazywałam tresurą

moje dzieci, "testowały" mnie wyrzucając smoka, bez którego ponoc nie mogły zasnąć

po drugim podaniu im go do łóżeczek powiedziałam, że do trzech razy sztuka, jeśli teraz wyrzucą to więcej go nie dostaną, bo mnie to nie bawi

wyrzucili, testowali nadal

ale ja nie podałam i co? usnęli bez smoka, bez płaczu i tak juz zostało

wszyscy, tak myslę, że wszyscy, żeby znowu nie było, że przemawiam za tłumy, ja myslę, że manipulujemy tylko tam gdzie mamy przyzwolenie na to, świadome lub mniej

ulegamy manipulacji świadomie lub mniej

......bo mamy w tym jakis cel, np jestesmy zbyt leniwi

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [2772235]
[28.07.2004] 18:35
mysza
Mroczny to świat faktycznie. Jednak mrok można rozjaśnić.

Poznane nie jest już takie straszne. Oczywiscie nie ja te mroki

potrafię rozjaśniać.

http://www.thfac.poznan.pl/PWT98/psyche/ziel insk.htm

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [2775481]
[31.07.2004] 00:42
wiesia
i ja znowu sie musze z Toba zgodzic

trzeba przemyslec temat
[nie mam nic do powiedzenia]
mowia ze reklamy nami manipuluja, a dla mnie to sa po prostu miniatury filmowe, raz udane, innym razem mniej, moge je ogladac lub nie

ale niekoniecznie im wierzyc, wolna wola

trudniej w relacjach miedzyludzkich, za nic nie umiem odroznic kiedy ktos jest szczery a kiedy usiluje mna manipulowac

ja ze swoja wiara w ludzi ciagle jestem uwazana za naiwna, bo mozna mna manipulowac

ale czy ja mam jeszcze czas, zeby sie zmienic?

ba, czy ja chce sie zmienic?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [2789341]
[31.07.2004] 10:19
wiesia
o nawt Ty mi wytykasz, ze jestem jak dziecko

trudno przezyje i to (jakos)

a prawd jest kilka - moja prawda, Twoja prawda i g.....no prawda

to jest zapozyczone od przedstawiciela braci seniowow, ale jednak prawdziwe

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [2790053]
[22.07.2017] 22:42
[31.07.2004] 10:28
wiesia
1. ja Ciebie lubie

2. Ty mnie niekoniecznie

3. a wcale sie nie znamy



   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [2790093]
[31.07.2004] 10:34
wiesia
czy podac Ci jakas tabletke?

moze alka prim?

a sniadanko?

ale jaki mam w tym cel to na razie nie powiem

ot taka mini manipulacja

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [2790105]
[31.07.2004] 11:22
wiesia
a teraz to Ty manipulujesz literkami

a co mi tam

to jeszcze do tej mini zaloze szpilki

to lubisz, co?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [2790264]
[31.07.2004] 12:01
wiesia
szkoda,ze nie moge juz poprzygladac sie Tobie w szpilkach

druga taka okazja nie wiadomo czy bedzie

ale czas to cos tam i trzeba to szanowac

musze isc



   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [2790443]
[31.07.2004] 14:13
wiesia
dobrze

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [2791083]
[31.07.2004] 14:32
wiesia
tzn wcale nie dobrze, kij powinien wrocic

jak nie to kto kim manipuluje?

nie opieraj sie, przynies

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [2791156]
[31.07.2004] 16:09
może
to chyba zależy
[nie mam nic do powiedzenia]
komu kij bardziej potrzebny
[nie mam nic do powiedzenia]
więc, chyba nie musi
[nie mam nic do powiedzenia]

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [2791541]
[03.08.2004] 23:40
ciotkA
Zajeczal glucho mroczny bor.

Dwa misie rozpoczely spor.

-Ten glaz-wyl pierwszy-

zewszad czarny!

-Bialy!-zaryczal mis polarny.

-Nie!

-Klamiesz!

lapiac sie za bary

i-bec!-glowami w kamien szary
[nie mam nic do powiedzenia]

oczywiście-powiedział baca wieszając oczy na słupie.....


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [2810275]
[04.08.2004] 21:53
wiesia
a ja umiem manipulowac

wiem to juz na pewno!

nawet mi sie podobalo

jeszcze musze pocwiczyc troche

ale to calkiem przyjemne

kiedy to ja manipuluje,

nie, kiedy mną!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [2815444]
[04.08.2004] 23:13
ciotkA
ona-czeka mieli jechac na zakupy

on-spoznia sie

przepraszam ,straszne korki ,naprawde nie dalem rady

ona-milczy

jestes zla?

nie ,skad,a niby o co?

to moze jeszcze zdazymy pojsc?

nie potrzebuje,nie musisz sie wysilac........

o co ci chodzi???-zdaje sie ze troche sie zdenerwowal

ne musisz sie tak poswiecac,przeciez juz jestes zly ze musisz ze mna isc.....

wiesz co,daj ty mi swiety spokoj-zdaje sie ze jest wkurzony

a nie mowilam ze jestes zly?!ty wcale mnie.........itd
[nie mam nic do powiedzenia]
manipulacja czy nie
[nie mam nic do powiedzenia]

oczywiście-powiedział baca wieszając oczy na słupie.....


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [2816047]
[04.08.2004] 23:15
ciotkA
oczywiscie chodzi o niedzwiedzie.............


oczywiście-powiedział baca wieszając oczy na słupie.....


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [2816062]
[05.08.2004] 10:00
wiesia
ja do tych niedzwiedzi,

moim zdaniem to nie manipulacja

to rozmowa dwu osobnikow z roznych planet

kiedy chca to mowia zrozumialym dla siebie jezykiem

ale najczesciej nie chce im sie chciec

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [2817486]
[01.05.2005] 01:58
S U P L E M E N T
....włożyła te gałązki tataraku do sloika po ogórkach i wsunęła za lodówkę-póżniej się nimi
zajmę"-pomyślała,a teraz mam ochotę na dobrego drinka,bo trochę przemarzłam......
...zapomniała o swoim bukiecie....Ale przyszła nareszcie wiosna i wzięli się za remont
domu.Trzeba było powynosić wszystko z kuchni,bo malarz musiał mieć wolną przestrzeń,
aby swobodnie,szybko"działać".I wtedy zobaczyła ten bukiet.....nic się nie zmienił,był taki
świeży,jak wtedy,kiedy go dostała.....uśmiechnęła się...wyjrzała przez okno i zobaczyła Go...
wracał właśnie do domu..."powiem Mu,żeby nawet nie ściągał kurtki,bo mam ochotę na spacer"......Wprawdzie zmrok już zapadał i był to dopiero początek wiosny,na dworze
było bardzo ciepło,nie było wiatru,a na niebie pokazały się już gwiazdki..."przejdżmy się na chwilę po parku,zobacz,wszystko tak pięknie się zazieleniło..."....Szli alejką kasztanową,
kiedy nagle zerwało się wietrzysko i rozpętała się burza...."to dziwne,o tej porze roku
taka burza?"powiedziała do niego przerażona...złapał ją mocno za rękę...w tej samej chwili
w powietrzu zaczęły unosić się drobinki piasku...nie wiedzieli,w która stronę mają iść,aby wrócić do domu....nagle potknęła się i skręciła nogę,to był potworny ból....musieli się zatrzymać,bo nie mogła dalej iść...usiedli na jakimś kamieniu....obwiązał jej stopę szalikiem
.....wiatr ,tak ja@@@ się zerwał,tak samo nagle się uspokoił...wszystko ucichło...na niebie pojawił się pyzaty księżyc.."zobacz-szepnęła-On nam się przygląda....."....Uśmiechnął się do Niej-wiesz,że cała jesteś w listkach zielonych?....naprawdę?-roześmiała się..."a Ty też wyglądasz jak zielony ludek....przytulił ją mocno...."ale zobacz,gdzie nas przywiało....tu nie ma żadnych kasztanów to jakaś alejka akacjowa......nie wiedziałam,że taka w ogóle tutaj jest........Wrócili do domu......stanęła przed lustrem,bo chciała sprawdzić co wiatr zrobił z jej włosami i wtedy zobaczyła,że na sukience w miejscu,w którym kiedyś miała naszyte perełki w kształcie serduszka,wiatr ułożył jej zielone listki akacji....zdziwiła się..."to jakieś czary?"-pomyślała...nigdy nie widziała jeszcze,czegoś podobnego.....Nie strzepnęła ich....zebrała wszystkie i włożyła do książki....uśmiechnęła się tajemniczo,bo coś jej się przypomniało....
podeszła znów do lustra i spojrzała troszkę wystraszona....ale w lustrze zobaczyła swoją piękną uśmiechniętą twarz.....i lustro śmiało się do niej.....A On przyglądał jej się z taką czułością i zachwytem....zanucił jej"...Dzień dobry wiosno.....".....
"jak to,Dzień dobry?zapytała....."a,takto-właśnie wstaje dzień,Moje Słoneczko,ta zawierucha trwała całą noc-też nie mogę tego pojąć,ale może nie warto nad tym już się zastanawiać....myślę,że nie stało się nic.....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4189660]
[09.05.2005] 11:28
.poszukiwacz
szuka jej tam gdzie jej nie ma
nie chce wracac do niej chce jedynie wspommnien
uswiadomil sobie ze juz nikt nie zastapi wspomnien o niej
nie jej nikt nie zastapi ale wpomnien o niej
a wspomnienia zawezaly sie stopniowo i z czasem staly sie juz tylko chwilami
tak skondensowanymi tak specyficznymi
jak szyfr ktory otwiera tylko jedna skrytke ta jedna i nic wiecej
do niczego wiecej nie pasuje bez niej jest bezuzyteczny
te chwile w dowolny sposob przeklada na dowolna rzeczywistosc bez niej
czasami syci sie swiadomoscia ze moze w kazdej chwili wrocic
i ze ona o nic nie bedzie pytala
bo przeciez wie wszystko a jesli nawet nie to jej wszystko powie
i nie bedzie czasu jaki uplynal
bo przeciez nie ma czasu
a jesli nawet jest czas to nie ma mijania czasu
a jesli nawet jest mijanie czasu to ono sie nie liczy
no bo takie byle jakie mijania ma sie nijak do tego co bylo
do tego co jest
wiec co stoi na przeszkodzie powrotu
nic nie stoi na przeszkodzie wracaj wracaj slyszy kuszace podpowiedzi szeptow kuszacych
ale po drugiej stronie pojawia sie mysl prawdopodobna
mysl kpiacodrwiaca mysl z usmiechem kota z tamtej strony lustra
mysl obawa ze gdyby nawet przeszedl te wszystkie odleglosci dzielace
i stanal przed ostatnimi drzwiami tymi drzwiami za ktorymi jest ona
i otworzyl te drzwi
to za nimi nie byloby jej ale wspomnienie o niej
nic tylko wspomnienie
ani te oczy
ani te usta
ani ona
tylko wspomnienie o niej
nic tylko wspomnienia
wiec moze dlatego
nie otwiera tych drzwi
nie pokonuje tych odlegloscinie
nie szuka jej tam gdzie jest


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4237663]
[09.05.2005] 22:26
+ Buntownik powodowany
Dziś chciałabym pobiec aleją akacjową ... ale boję się, że znów zamkniesz mi furtkę.
Ciemno wokół ....
Tylko noc, to ona jest tym co kochasz ? Co w tobie jest ? twój mały intymny świat... ? - dużo bym dała, żeby tam wrócić, być tam gdzie Ty...
Nie zamykaj...
Nie zamykajcie suplementów!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4241058]
[10.05.2005] 11:52
w furtce jest cos fascynujaceg
sama w sobie jest czyms nadwyczajnym jest jedynym kawalkiem ogrodzenia
a moze odgrodzenia
ktory nie oddziela a laczy
zamykana jest jedynie symbolicznie jakis haczyk czy skobel sa to zamkniecia umowne
mowia:jest zamkniete
i to wszystko co maja do roboty
sa tez bezpretensjonalne
wiedza ze daleko im do gerd i innych superpewnych zamkniec na cztery spusty
ze sa jedynie po to aby informowac a nie powstrzymywac
mowia:jest zamkniete ale od ciebie zalezy co zrobisz
ale mialo byc o furtce a nie o jej pomocnikach
wiec zamiast przlazic przez plot to chyba lepiej ta furtke pchnac
czasami do otwarcia takiej furtki wiatr wystarczy
jak ja lokciem traci ta furtke to ona wtedy skrzypnieciem sie do niego usmiecha
i tak potrafia caly wieczor sie droczyc
a ludzie mowia ze sie kolysze na wietrze ta furtka
a ona wspomina dawne swoje czasy gdy drzewem byla i rosla i zielono w glowie miala
taka furtka potrafi ponadto otworzyc sie przed kims na droge prowadzaca gdzies
i w ogole rozne rzeczy z ta furtka sie dzieja wchodzi sie i wychodzi przez nia
sam juz nie wiem czy pisac o niej dalej zawsze cos nowego sie od niej zaczyna
i tak bez konca
nie zdziwilbym sie gdyby biblie poprawiono i napisano ze na poczatku byla furtka
[nie mam nic do powiedzenia]

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4242827]
[10.05.2005] 11:52
w furtce jest cos fascynujaceg
sama w sobie jest czyms nadwyczajnym jest jedynym kawalkiem ogrodzenia
a moze odgrodzenia
ktory nie oddziela a laczy
zamykana jest jedynie symbolicznie jakis haczyk czy skobel sa to zamkniecia umowne
mowia:jest zamkniete
i to wszystko co maja do roboty
sa tez bezpretensjonalne
wiedza ze daleko im do gerd i innych superpewnych zamkniec na cztery spusty
ze sa jedynie po to aby informowac a nie powstrzymywac
mowia:jest zamkniete ale od ciebie zalezy co zrobisz
ale mialo byc o furtce a nie o jej pomocnikach
wiec zamiast przlazic przez plot to chyba lepiej ta furtke pchnac
czasami do otwarcia takiej furtki wiatr wystarczy
jak ja lokciem traci ta furtke to ona wtedy skrzypnieciem sie do niego usmiecha
i tak potrafia caly wieczor sie droczyc
a ludzie mowia ze sie kolysze na wietrze ta furtka
a ona wspomina dawne swoje czasy gdy drzewem byla i rosla i zielono w glowie miala
taka furtka potrafi ponadto otworzyc sie przed kims na droge prowadzaca gdzies
i w ogole rozne rzeczy z ta furtka sie dzieja wchodzi sie i wychodzi przez nia
sam juz nie wiem czy pisac o niej dalej zawsze cos nowego sie od niej zaczyna
i tak bez konca
nie zdziwilbym sie gdyby biblie poprawiono i napisano ze na poczatku byla furtka
[nie mam nic do powiedzenia]

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4242828]
[11.05.2005] 22:06
no taaaak...
tyle kroków
tyle dróg przebytych
ścieżek zadeptanych
i nagle jakaś przeszkoda na drodze majaczy
widzisz ją już z daleka
zbliżasz się do niej

furtka

zapraszajaca juz samym wygladem do jej przekroczenia
ale co nas czeka za nia?
czy słusznie się boję?


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4252047]
[15.05.2005] 00:35
dorosła
A jednak coś się stało. Delikatny szelest zieleniejących liści wyrwał ją z objęć snu. Wyjrzała przez okno. Kolory wokół były tak nasycone, że nie była pewna, czy sen się jeszcze nie skończył. Gong budzika uderzał miarowo, wydawało jej się, że słyszy słowa ...Pociąg do... odjeżdża z toru....peron... Zlękła się. Znowu miała gdzieś jechać? Zapomniała dokąd ? Nagle zauważyła na gałęzi maleńkiego ptaszka z różowym brzuszkiem. Patrzył jej prosto w oczy. Bała się wciągnąć powietrze do płuc, wiedziała, że on to usłyszy. Stała zahipnotyzowana bez oddechu przez kilkanaście sekund. I wtedy zobaczyła, że za nim leży kilka misternie ułożonych gałązek. Budował gniazdo.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4269554]
[15.05.2005] 00:47
iskra-
nie umiem niestety manipulować
ale intensywnie się uczę ...i nauczę się
juz trochę potrafię... (sobą...)


bo cały Świat XXI wieku na manipulacji oparty




   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4269598]
[15.05.2005] 18:01
Była dopiero 4 rano
serce waliło jej jak oszalałe.Nie wiedziała dlaczego cały czas myślała o tej alejce...czuła,
że musi tam wrócić i przyjrzeć sie jeszcze raz temu miejscu.wstała,podeszła do lustra-
śmiało się do Niej..poszła do kuchni,jeszcze raz popatrzyła przez okno na Niebo....złota kula-
pomyślała i uśmiechnęła się do zaspanego jeszcze Słońca....Na parapecie usiadł mały gołąbek i przyglądał jej się...przechylał śmiesznie główkę,jakby zapraszał ją do zabawy....
coś stukało w szybe,zobaczyła małą przerażoną ćmę-no,nie bój się-szepnęła i otworzyła szerzej okno,aby ją wypuścić.W tej samej chwili"olśniło ją-akacja!...Taaaak,akacja mnie woła
Wybiegła z domu,Chciała jak najszybciej znależć sie w tej alejce....po drodze przypomniała sobie,że jest jeszcze w koszuli nocnej,ale to nie bylo teraz wżne...i tak cały świat jeszcze spał-mam to gdzieś-pomyślała....
Nie mogła znależć tego miejsca,biegała alejkami parku i szukała swojego drzewka....
w końcu zatrzymała się i....znowu,jak wtedy zerwał się wiatr....zobaczyła zielone listki akacji
na ścieżce...wyglądało to tak,jakby ktoś zaznaczył drogę.....poszła tym dziwnym szlakiem...
Z daleka ujrzała furtkę...przestraszyła się,że nie będzie mogła tam wejśc,ale kiedy podeszła bliżej zorientowała się,że to furtka z...listków i zobaczyła,że siedzi na niej ten mały gołąbek i mala ćma,z która rozmawiała jeszcze przed chwilą w domu....Nigdy dotąd nie widziała czegoś podobnego...-Jaka ta furtka piękna-wyszeptala...Chciała ją otworzyc,ale kiedy zbliżyła rękę-furtka sama się otworzyla.....Taaaak,wiedziala juz,że znalazla swoją alejkę,dobrze to wiedziała.....Poczuła dziwną radość w sercu.....Zrobiła pare kroków i zobaczyła akację...przeraziła się,bo jej drzewko miało opuszczone gałęzie i listki....wyglądało zupełnie tak,jakby płakało.....
Muszę przynieść ci wodę,koniecznie,ale skąd tu wziąć wodę?....Przeszła parę kroków i zobaczyła rzekę,po której wolno płynęły łodzie.....Stanęła i zapatrzyła się w te łodzie.....
Serduszko moje-a co Ty tutaj robisz o tej porze?-usłyszała za sobą jego głos....Odwróciła sięi zobaczyła,że stoi przy Niej....-Wiesz-powiedziała-nasza akacja....ktoś chyba chciał ją zniszczyć.....musimy ją ratować,musimy koniecznie dać jej wodę...,ale nie wiem do czego nabrać....
Nie martw się,zobacz ile na brzegu jest muszelek.....Wszystko będzie dobrze.....
kiedy zakończyli już podlewanie drzewka....zobaczyli,że wokół akacji pojawiły się natychmiast białe dzwoneczki i niezapominajki...cała łąka niezapominajek.....dzwoneczki radośnie dzwoniły cin,cin,cin,bo akacja znów była piękna i......siedział na niej mały ptaszek z różowym brzuszkiem(nadal budował swoje gniazdko)
.....Serduszko moje...a skąd Ty masz taką piękną sukienkę w niebieskie kwiatuszki i zielone listki?-nie widziałem jej nigdy-zapytał.....-jaką sukienkę,przecież to jest koszula.....urwała nagle w połowie zdania,bo zobaczyła,że własnie w czymś"takim"siedziała z nim na kamieniu
....spojrzała na akację i .....wszystko już wiedziała....uśmiechnęła się do drzewka....
....-nie bój się,nie pozwolę cię skrzywdzic......
Kiedy wrócili do domu,zobaczyła,że na sukience ma kieszonkę...wsunęła tam rękę i wyjęła mały kamyk....-skąd ten bursztyn....no taaak,to przecież kamyk szczęścia

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4272409]
[17.05.2005] 13:13
+ Hit

A siedzibą szczęścia jest góra. Trzeba się po nie wspinać aż do gwiazd.
Mały kamyczek, strącony z wysokiej góry, może wywołać większą lawinę niż strącający mógłby się spodziewać.
Lawina szczęścia...

Ładne to.


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4280197]
[17.05.2005] 14:54
wiesia
no jak tak będziecie tu manipulować to ja bardzo proszę o ciąg dalszy
zawsze mówię, że te nocne godziny są zaczarowane, tyle sie wtedy dzieje

a do mnie nikt nigdy nie mówił serduszko


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4280763]
[21.05.2005] 21:13
po pewnym czasie
dowiedziała się,że taki kamyk miały tylko dwie osoby......jakiś chłopak,który umierał ale nie
bał się...spokojnie zasnął.....trzymał ten kamyk do końca w dłoni....i dziewczyna,która ma
się dobrze i której kamyk przynosi szczęście.........trzeci -Ona dostała.....
co z nim zrobi......tego nie wie nikt......
przypomniały jej się te łodzie....jak one wolno płyną....nie mogę działać pochopnie.....
taaak,nigdy nie można działać pod wpływem impulsu......teraz to wiem.......

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4302517]
[06.06.2005] 21:34
+ DO manipulacji
"Z listków akacji, która co dzień uparcie kłamie, że kochasz, mogłabym usypać drogę do naszego prywatnego raju z dużym oknem gazem i ciepłą wodą. I listkami akacji czarującej zielonym uśmiechem i słodkim kłamstwem, że kochasz, mogłabym usłać nasze wspólne łóżko. Zazdrosna jestem o akację, że wie to czego ja nie wiem, choć błądzę po twojej twarzy ciągle szukając "
[- dorota rybicka-]



   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4380878]
[18.09.2005] 00:41
wiesia1
a jak to się stało, że antyki się pojawiają tu?
i to jak zgrabnie okrojone

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5053031]

    1 2 3   » 177 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat