o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Po 30-tce - ogólna dyskusja
 » Odpowiedz na ten temat

Historia ta rozgrywa się ...

    1 «   7 8 9 Strony tematu:
[19.11.2010] 12:35
milka...
dzięki za wczoraj Roska bylam bardzo, bardzo... tak, zeby było jasne...Cn
Ty chyba pomyślaleś, ze ja o Tobie piszę o rozczarowaniu itd.
a że naskoczyłeś na mnie więc pozwolilam Ci tak mysleć...
pisalam o kimś innym...no bo jak ja mogę sie pomylić co do Ciebie, rozczarować Tobą? nie mam zamiaru się wtrącać do Waszego pisania, bo mnie męczy pokazywanie Ci, odpieranie Twoich zarzutow, że ja coś tam, coś tam...
Wrzucasz wszystkich do jednej beczki, że wszyscy tacy sami...ten co nie chce widzieć, nic nie zobaczy...to Twoja strata no to chyba wszystko... Przyroda potrzebuje światła. Człowiek - ciepła.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17444154]
[19.11.2010] 14:13
kewals36
Fajne te wasze opowiastki, miło się czyta, gdy nuda w pracy, czekam na więcej

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17444617]
[19.11.2010] 19:48
milka...
kewals36 (10.11.19 14:13):
Fajne te wasze opowiastki, miło się czyta, gdy nuda w pracy, czekam na więcej

taaa Przyroda potrzebuje światła. Człowiek - ciepła.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17446141]
[19.11.2010] 20:24
taka sobie historyjka
Chwila wyrwana z kadru dzisiejszego dnia.
Przystanek w centrum ruchliwego miasta, godzina 17.30, tłum ludzi, zupełnie pusta wiata i On siedzący na ławce. Pozbawiony możliwości określenia wieku, jak wszyscy ludzie śpiący po śmietnikach, w niewidocznych rogach klatek schodowych, na widok których większość odwraca twarz w drugą stronę, a ci bardziej wrażliwi tłumią grymas obrzydzenia pojawiający się mimowolnie na twarzy, dając wyraz odrazie związanej z biedą, zaniedbaniem i nieprzystawaniem do obowiązującego standardu.Rozczochrany, z długą, siwą brodą, stopami owiniętymi foliowymi torbami, w dziurawej kurtce i poplamionym plecakiem lepiącym się od brudu.Kątem oka zauważyłam, jak staranie wygładza gazetę na chodniku i rozpoczyna wyciąganie z plecaka swoich skarbów. Na gazecie znalazły swoje miejsce gumowa kaczka, stara rozlatująca się książka, wyłysiała lalka bez nogi, dwa małe misie, jednooka pluszowa żaba i brudny, wyleniały piesek. Zauważył, że się Mu przyglądam i uśmiechnął się szerokim, szczerym uśmiechem, po czy zapytał z nadzieją "Fajne, nie?". Odpowiedziałam, że bardzo fajne. Popatrzył na swój inwentarz z troską, po czym podniósł pieska, podgłaskał, owinął ją w połę kurtki i przytulił. Podjechał mój autobus, wsiadłam. I nadal nie mogę uwolnić się od obrazu człowieka tulącego pluszowego pieska.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17446380]
[19.11.2010] 20:36
milka...
a tak swoją drogą to gdzie jest część postów? Przyroda potrzebuje światła. Człowiek - ciepła.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17446449]
[22.09.2017] 19:22
[19.11.2010] 20:40
milka...
a nie znudzilo Ci się jeszcze? Przyroda potrzebuje światła. Człowiek - ciepła.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17446470]
[19.11.2010] 20:45
milka...
chyba nie Przyroda potrzebuje światła. Człowiek - ciepła.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17446493]
[19.11.2010] 22:55
wracałam
z pracy, po drodze odbierajac córkę ze szkoły
między wsią a wsią, nie wiem, wydaje mi się, że nie można było nie zauważyc ale po lewej stronie 100,200 m w polu zauważyłam 'coś'
przejechałam jeszcze 500 m.szosą, niepewnie
pomyślałam sobie, że nie chcę miec poczucia, że może to był KTOŚ
zawróciłam
szedł koleś, za nim kilkanaście metrów kobieta
to taki kilometrowy odcinek drogi między wsiami, z jednej i drugiej strony pola
myślę sobie, że mi się przewidziało, bo skoro oni szli i nie widzieli..
skręciłam i wjechałam w polną drogę, po przejechaniu 100 metrów zobaczyłam że to człowiek, pozycja boczna (na plus) ale bałam się podjechac bliżej nie mówiąc by wysiąśc z auta i zobaczyc czy coś mu jest czy tylko zapił
niemniej jednak mimo ciepłej jesieni czas na spanie w polu nie jest najszczęśliwszy
trochę mi zajęło zanim dodzwoniłam sie na 997, bo o 112 można zapomniec
pan zgłoszenie przyjął, powiedział, że przkazuje do realizacji ale trzeba poczekac, bo mają wcześniej jeszcze 'dwóch takich do podniesienia' dzwoniłam przed chwilą, chciałam się dowiedziec jak to się skończyło, niestety pan dyżurny powiedział mi tylko, że to zgłoszenie z 14stej zostało przekazane dla straży miejskiej do realizacji
i niczego więcej się nie dowiem, bo o tej porze straż miejska śpi
no to niech śpi pan pewnie też się wyspał, bo gdyby nie to pan policjant by wiedział
swoją drogą pewnie mocno mnie wyklął, jak przetrzeźwiał
mimo wszystko zastanawiam się dlaczego te dwie osoby, przynajmniej dwie, które widziałam ja, tak sobie zwyczajnie przeszły i
i poszły

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17447322]
[19.11.2010] 23:42
.a...
normalka na wiejskich (i nie tylko ) drogach przezylam podobna/prawie identyczna? .. sytuacje
wczesny? ... wieczor, jade (asfaltowa) droga (lubelszczyzny)
i co widze?!
kobieta lezy sobie (jak dluga)
na szosie (ale po przeciwnej stronie),
za przeproszeniem - myslalam, ze jest ofiara wypadku,
zawracam, tamuje tzw. ^ruch^ .. poki co na pustej drodze
piersze co to - telefon (oczywiscie 112 - eh - nieogarnieta tragedia
polaczylam sie chyba z Gdanskiem?!!! lub Szczecinam)
karetka w koncu przyjezdza
lekarka jest zdziwiona/^zniesmaczona^, ze wzywam ich po proznicy do pijanej osoby
heh teraz kojarze, ze przechodzili obok jacys ^ludzie^/sasiedzi(?)
ale nie przesuneli jej nawet o krok (do rowu?), nie mowiac o doprowadzeniu do domu
(podobno) obok gdzies/niedaleko mieszkala
zabrali ja za to policjanci do innej Izby ... miastowej, lubelskiej slyszalam tez (we wsi, gdzie czesto bywam/pomieszkuje) o przypadku przejechania ^rowerzysty/ojca dzieciom^, ktory ^zmęczony^ - ulozyl sie do snu na nieoswietlonej drodze wracajac jak zwykle pijany w trupa do swojej wioski. Non stop pil/plodzil i bil...
smutne tylko, ze (dorosly juz teraz jego) syn wciaz przezywa traume, ma zal DO SIEBIE (?!), ze nie dopilnowal (wtedy calej tej sytuacji)
ze w tym dniu ... jakos tak nie pamietam
- nie wyszedl po ojca? czy tez, ze nie odprowadzil do samego domu? czy tez ze nie mial sily go podniesc?!!! (On - wtedy - dziecko!)
okrutna wiejska rzeczywistosc, coraz mniej wypoczywam na wsi
... za bardzo mnie to wszystko co ^widze/slysze i czuje^ dookola
po prostu
delikatnie mowiac
denerwuje

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17447700]
[19.11.2010] 23:56
majka
a ja wciąż mam w sobie
pokłady cierpliwości
i ostatnie czego bym chciała doświadczyc, to zobojętnienie
na przekór rzeczywistość bywa groteskowa..

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17447780]
[20.11.2010] 09:02
abra....
raczej nie chcę niczego doświadczać, może teraz tak piszę, to był ciężki rok, dziwny rok, rok, który chciałabym zapomnieć, a nigdy nie będę mogła, bo tak naprawdę to wazny dla mnie rok Nie o tym chciałam to po przeczytaniu postów refleksja.
Chciałam o tym, że zauważyłam brak postów, moich i nie tylko. Nie były to jakieś szczególne mądre i ważne posty. Rozmowa/dyskusje cn nie należą do błyskotliwych i są przeważnie dość schematyczne.
Jednak to moje posty i ja powinnam decydowac czy one znikaja w niebyt czy nie. Tym bardziej, ze nie sa to posty, które nie mieściłyby się w pewnych określonych normach.
Dlatego nie lubie tez tego forum.
Owszem często usuwam swoje posty gdzie indziej, ale to moje posty i robię to ja, jesli uważam, żę nic nie wnoszą ciekawego, albo sa zbyt osobiste.
Nie napisze żadnej historii bo nie potrafię.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17448296]
[20.11.2010] 11:55
Ludzie ludzie ludzie!
Ma szczęście to forum do nawiedzonych. Najpierw pare lat Czardziejka, teraz jakiś złodziej-świr. I jak tu się uwolnić od takich, co to myslą, że wszyscy tu aż wyją z zachwytu nad jego świrowanymi tekstami

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17448520]
[21.11.2010] 22:40
cn
milka...
tak, zeby było jasne...Cn
Ty chyba pomyślaleś, ze ja o Tobie piszę o rozczarowaniu itd.
a że naskoczyłeś na mnie więc pozwolilam Ci tak mysleć...
pisalam o kimś innym...no bo jak ja mogę sie pomylić co do Ciebie, rozczarować Tobą? nie mam zamiaru się wtrącać do Waszego pisania, bo mnie męczy pokazywanie Ci, odpieranie Twoich zarzutow, że ja coś tam, coś tam...
Wrzucasz wszystkich do jednej beczki, że wszyscy tacy sami...ten co nie chce widzieć, nic nie zobaczy...to Twoja strata no to chyba wszystko...
i tak kisicie się w jednej beczce, to co za różnica
kogo i gdzie wrzucam
grunt, żeby Wam w tym bogactwie słów dobrze było

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17455882]
[22.11.2010] 14:19
milka...
jak już, to i Ty się kisisz...jednak
masz prawo, wrzucać gdzie chcesz, a ja mam prawo się z tym nie zgodzić
ja tego tak nie widzę, może to dostrzegę jak popisze ileś tam lat a nie trzy, no nie wiem...
nie rozumiem Twojego cn nastawienia...nie rozumiem... Przyroda potrzebuje światła. Człowiek - ciepła.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17458362]
[22.11.2010] 14:21
milka...
Cn sorry za małą literę Przyroda potrzebuje światła. Człowiek - ciepła.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17458366]
[22.11.2010] 14:22
cn
oj przestań,
mała, duża, jakie to ma znaczenie
nie pisz jak pozer, po Tobie spodziewam się więcej

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17458374]
[22.11.2010] 14:35
cn
exniebieski i Task to złodziej (
wydrukuję i pierdzielnę na przystankach
wieczorem
sześcioma pinezkami
jeśli masz jeszcze namiar na jakieś forowe s@@@syństwa
to daj cynk
będę wdzięczny, bo przewyższają te codzienne

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17458410]
[22.11.2010] 14:41
milka...
cn (10.11.22 14:22):
oj przestań,
mała, duża, jakie to ma znaczenie
nie pisz jak pozer, po Tobie spodziewam się więcej

też piszesz dużą...
to nie jest poza, to szacunek, dla mnie przynajmniej, piszę małymi, jeśli wiem, że ta druga osoba wie, że ją szanuję i to jest pisanie tylko miedzy nami, wtedy się nie musze poprawiać Przyroda potrzebuje światła. Człowiek - ciepła.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17458441]
[22.11.2010] 14:43
cn
tylko nie tłumacz
bo zamiast czuć się jakbym czytał Szewców Witkacego
poczuję się jak wtedy kiedy czytałem Jajakobyły Urbana miłego popołudnia
Śmieszku

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17458448]
[22.11.2010] 14:47
milka...
cn (10.11.22 14:43):
tylko nie tłumacz
bo zamiast czuć się jakbym czytał Szewców Witkacego
poczuję się jak wtedy kiedy czytałem Jajakobyły Urbana miłego popołudnia
Śmieszku
Tobie też
Szewców?
ja nie widziałabym różnicy Przyroda potrzebuje światła. Człowiek - ciepła.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17458463]
[06.01.2011] 12:56
skoro juz ją napisałam
prosiłam kogos o opinię, czy się tu nadaje, ale... co będę tłumaczyć,
To było w czasach kiedy jeździłam jeszcze środkami komunikacji miejskiej. Na jednym z przestanków wsiadała ona, młoda kobieta. Trudno by było jej nie zauważyć, zwracała na siebie uwagę. Wysoka, szczupła typ modelki, a nawet więcej, bo jeszcze miała idealne rysy twarzy i piękny uśmiech odsłaniający rząd białych zębów. Na punkcie zębów podobno miała fioła, stąd ich równość i biały kolor. Dowiedziałam się tego dużo później.
Jednym słowem, piękna kobieta.
Czasem widywałam ją w towarzystwie dziecka. To było jej dziecko. Później zaczęłam ją widywać w towarzystwie mężczyzny, młodego mężczyzny. Ten młody chłopak nie był zbyt przystojny, jej wzrostu, a może nawet niższy. Jednak widać było, że podziwiał ją, widać jak na nią patrzył z uwielbieniem, bardzo to było sympatyczne. Lubię pozytywne uczucia, dodają takiej radości i optymizmu nam, choć nas nie dotyczą. Może chodzi o energię jaką wytwarzają, pozytywną energię. Zauważyłam też, że jej smutne i matowe oczy zaczęły nabierać blasku i radości. Nie wiem dlaczego ucieszyło mnie to.
Przestałam jeździć środkami komunikacji miejskiej, a jednak tą kobietę jeszcze spotkałam kilkakrotnie w różnych miejscach, w urzędach, w sklepie, na ulicy i pewnym momencie na nekrologu. Tak. To smutne i mimo tego, że jej nie znałam osobiście zrobiło mi się słabo i niedobrze.
Była bardzo młoda jak wyszła za mąż za dużo starszego mężczyznę. Młodym kobietą imponują starsi, dojrzali mężczyźni. Potrafią oczarować niestety. Co dojrzali mężczyźni widzą w młodych kobietach, oprócz młodości i urody ... Może poprawiają swoje ego, może chcą zdobyć trofeum, chcą sobie cos udowodnić, albo po prostu lubią komuś imponować, lubią mieć przewagę, sama nie wiem. Nie jestem dojrzałym mężczyzną. Nie rozumiał jej, nie rozumiał tego, że jest jeszcze młoda, chce żyć. Chciał ją wychowywać pewnie jak córkę. Zakazy, nakazy, pretensje, zazdrość, znęcanie się psychiczne i nie tylko. Popadła w nerwicę i w depresję. Dziecko tylko powodowało to, ze chciało jej się jeszcze żyć, mimo tego, ze była młoda. Rodzice jednak pomogli jej się wyrwać z tego związku. Pozbierała się, znalazła pracę, w której poznała właśnie tego młodego mężczyznę, z którym ja widywałam. On rzucił dla niej swoją narzeczoną. Zamieszkali razem. Remontowali mieszkanie, on planował poważnie ich związek. Widział, że dalej bierze leki uspakajające. Kiedy jednak poruszał ten temat ona się denerwowała, że znów ktoś jej mówi co ona ma robić, jak ma żyć, co jest właściwe. Sama chce decydować, ma do tego prawo . Kończyło się kłótnią, a tego nie chciał, bał się, ze może ją stracić. Miał dobry kontakt z jej dzieckiem, pokochał je. I pewnie zyli by długo i szczęśliwie, gdyby nie tragiczny koniec. Utrata przytomności, śmierć. Wynik sekcji, przedawkowanie leków. Długo rodzina przekonywała, że nie było to samobójstwo. Bo przecież nie było, widziałam to w jej oczach, że jest szczęśliwa. A jednak bała się tego szczęścia, dalej brała tabletki, uzależnienie czy strach, brak wiary w szczęście...
Życie to pisze scenariusze.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17663002]
[06.01.2011] 19:21
milka...
oj życie... Przyroda potrzebuje światła. Człowiek - ciepła.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17665258]
[14.12.2011] 12:56
to prawdziwa historia
skoro juz ją napisałam (11.01.06 12:56):
prosiłam kogos o opinię, czy się tu nadaje, ale... co będę tłumaczyć,
To było w czasach kiedy jeździłam jeszcze środkami komunikacji miejskiej. Na jednym z przestanków wsiadała ona, młoda kobieta. Trudno by było jej nie zauważyć, zwracała na siebie uwagę. Wysoka, szczupła typ modelki, a nawet więcej, bo jeszcze miała idealne rysy twarzy i piękny uśmiech odsłaniający rząd białych zębów. Na punkcie zębów podobno miała fioła, stąd ich równość i biały kolor. Dowiedziałam się tego dużo później.
Jednym słowem, piękna kobieta.
Czasem widywałam ją w towarzystwie dziecka. To było jej dziecko. Później zaczęłam ją widywać w towarzystwie mężczyzny, młodego mężczyzny. Ten młody chłopak nie był zbyt przystojny, jej wzrostu, a może nawet niższy. Jednak widać było, że podziwiał ją, widać jak na nią patrzył z uwielbieniem, bardzo to było sympatyczne. Lubię pozytywne uczucia, dodają takiej radości i optymizmu nam, choć nas nie dotyczą. Może chodzi o energię jaką wytwarzają, pozytywną energię. Zauważyłam też, że jej smutne i matowe oczy zaczęły nabierać blasku i radości. Nie wiem dlaczego ucieszyło mnie to.
Przestałam jeździć środkami komunikacji miejskiej, a jednak tą kobietę jeszcze spotkałam kilkakrotnie w różnych miejscach, w urzędach, w sklepie, na ulicy i pewnym momencie na nekrologu. Tak. To smutne i mimo tego, że jej nie znałam osobiście zrobiło mi się słabo i niedobrze.
Była bardzo młoda jak wyszła za mąż za dużo starszego mężczyznę. Młodym kobietą imponują starsi, dojrzali mężczyźni. Potrafią oczarować niestety. Co dojrzali mężczyźni widzą w młodych kobietach, oprócz młodości i urody ... Może poprawiają swoje ego, może chcą zdobyć trofeum, chcą sobie cos udowodnić, albo po prostu lubią komuś imponować, lubią mieć przewagę, sama nie wiem. Nie jestem dojrzałym mężczyzną. Nie rozumiał jej, nie rozumiał tego, że jest jeszcze młoda, chce żyć. Chciał ją wychowywać pewnie jak córkę. Zakazy, nakazy, pretensje, zazdrość, znęcanie się psychiczne i nie tylko. Popadła w nerwicę i w depresję. Dziecko tylko powodowało to, ze chciało jej się jeszcze żyć, mimo tego, ze była młoda. Rodzice jednak pomogli jej się wyrwać z tego związku. Pozbierała się, znalazła pracę, w której poznała właśnie tego młodego mężczyznę, z którym ja widywałam. On rzucił dla niej swoją narzeczoną. Zamieszkali razem. Remontowali mieszkanie, on planował poważnie ich związek. Widział, że dalej bierze leki uspakajające. Kiedy jednak poruszał ten temat ona się denerwowała, że znów ktoś jej mówi co ona ma robić, jak ma żyć, co jest właściwe. Sama chce decydować, ma do tego prawo . Kończyło się kłótnią, a tego nie chciał, bał się, ze może ją stracić. Miał dobry kontakt z jej dzieckiem, pokochał je. I pewnie zyli by długo i szczęśliwie, gdyby nie tragiczny koniec. Utrata przytomności, śmierć. Wynik sekcji, przedawkowanie leków. Długo rodzina przekonywała, że nie było to samobójstwo. Bo przecież nie było, widziałam to w jej oczach, że jest szczęśliwa. A jednak bała się tego szczęścia, dalej brała tabletki, uzależnienie czy strach, brak wiary w szczęście...
Życie to pisze scenariusze.
i jakoś na nia natrafiłam,
przyznam się, że nawet nie pamiętałam że nia sie podzieliłam
Może naprawdę tyle niepotrzebnych słów na serwerach moich
Przemyslę to...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19134627]
[07.01.2012] 08:11
smutne to wszystko
cn (10.11.18 21:32):
ta malina
kilka lat temu straciłem, nagle, kogoś bliskiego
wiesz jak jest, wyjazd, sporo załatwień, męczące kilka dni
kiedy wróciłem, w dzień pogrzebu, to napisałem tam post, nic w nim nie było, byłem tylko zmęczony
jedna z głupich, dyżurnych cip, wyśmiała to,
taki kaprys, pań bardzo dostępnych tak
zobacz co zrobili z J, co zrobili z D, co z N
takich for chcesz
takich, wirtualnych, kumpli pies im mordę
fora to już przeżytek, tak mi sie wydaje, a nawet jestem pewna, jak rzadko jestem N? to ta od zdrowia psychicznego mojego ?
Nie sprawdzam IP a nawet gdyby, to i tak nie za wiele by mi to pomogło. Miałam trudny okres w moim życiu. Też chciałam wykrzyczeć swój ból zarówno fizyczny jak uczuciowy. Nie był to najlepszy pomysł, ale stało się. I nie to, ze nie miałam go z kim dzielić, bo w takich chwilach zawsze znajdą się ludzie z róznych powodów obok. Staram się nie pamiętać zbyt wiele z tamtego okresu, choć tez zapomniec wszystkiego nie chcę, nie mogę. Człowiek dzieli się bólem pewnie żeby część go zrzucić, czy pomaga... Trochę tak.
Pamiętam jednak ciebie, zachowywałeś sie jak te c. co piszesz o nich.
Myślałam tylko naiwnie, że to po to aby mi uświadomić, ze to nieodpowiednie miejsce. Teraz już wiem, że nie.
Nieistotne już.
Wiem tylko, że nie zycze nikomu przeżyć takich ani bólu, bo trzeba być bardzo silnym czlowiekiem żeby przejść przez to.
Nie wiedziałam o tym, ale teraz wiem - jestem silna.
Przed tym gdyby mi ktos powiedział, że takie coś przeżyję i że nie zwariuję, nie oszaleję, że dalej będę żyć - nie uwierzyłabym.
Myślę więc, że to nam się wydaje, ze jestesmy delikatni i słabi. Brak nam wiary w nas samych. A może nam tak wygodnie... Nie wiem, to każdy indywidualnie chyba wie, powinien wiedzieć na co go stać.
A ci wszyscy, którzy w takich wypadkach, sytuacjach krzyku kogoś wysmiewają innych muszą być bardzo słabymi ludźmi, nie wierzyć w siebie skoro w ten sposób musza poczuć siłę, w ten sposób się dowartościowywać...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19212509]
[01.10.2012] 18:22
Anioły są wokół
tylko trudno je zauważyć.Nie rzucają się w oczy, stają na drodze, kiedy wszystko i wszyscy zawodzą.Rozkładają niewidzialny parasol, gdy pada deszcz, otwierają ramiona chwilę przed upadkiem, tylko czasem pozwalają poczuć swoją obecność. Poznałam Anioła, ma piękne, kobiece imię, mądre, szare oczy, złote okulary i delikatne dłonie.Nie wiem kto Go przysłał, ale jestem pewna, że przyszedł właśnie dla mnie.Mój Anioł nie mówi wiele i ja też nie muszę, słyszy i rozumie każde moje słowo zanim je wypowiem. Jest spokojny, wyrozumiały i pewny swojej misji, opiekuje się mną mimochodem dając mi swoją obecnością spokój i harmonię.Przestaję przy Nim być sceptykiem, pozbywam się zwątpienia i pytań. Wszystko przy Nim wydaje się być takie, jakie powinno być, ma sens, początek, swój przebieg i koniec.Chciałbym bardzo coś mu ofiarować, ale co można dać przypadkiem spotkanemu Aniołowi?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19891149]
[01.10.2012] 19:06
sobie pani
w komercji nie jeden paracuje
choć właściciel zagraniczny
kucharzyć umie-polak kucharz wyśmienity
jak też na polskości się przejachać można
choć Watykan jedzenie uwielbia
klepsze mają jak chorzy
też my nie świnie jedynie ludzie
zamawiamy obiad na koszt firmy komercyjnej

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19891226]
[01.10.2012] 19:09
na pewno świń nie brakuje
może się wreszcie ktoś przekona
że nie liczy się tylko kasa
lecz człowiek też

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19891233]
[10.03.2013] 01:59
mieszadełko
a ja sobie posiedze na zydelku

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20305228]
[07.11.2014] 12:12
abra....
historia, ludzie mnie nadal zadziwiają...
Tak, zadziwiają, a historia, ich zachowanie bawi, choć i irytuje.
Ośrodek w Kajetanach, znany, ludzie przyjeżdżający po pomoc z całej Polski i nie tylko. Kolejka pod gabinetem. Przeważnie rodzice z dziećmi. Dwoje ludzi, para lub małżeństwo, ludzie ok 60. Mężczyzna strasznie marudzi, że granda, że tyle czasu, kto to widział, lekcewazy sie ludzi, nie szanuje... tak nie może być (marudzi jakby kampanię przedwyborczą sobie robił). Ludzie nie reagują. Jedna pani tylko daje się wkręcić w to jego marudzenie. Jego zona odbiera telefon i słyszę :
- już tu więcej nie przyjadę, kto to widział, od rana czekam, boli mnie już żołądek... (nie wypada podsłuchiwać, ale ona odgrywała tą rolę z taką ostentacją, że trudno by było przegapić).
Przechodziła pani w fartuchu i z plakietką. Zaczepił ją ten pan i wysuwa swoje zarzuty : macie bałagan, opóźnienie, trzeba było ludzi uprzedzić, w ogóle nie szanujecie cudzego czasu...
Kobieta uśmiechnęła się i powiedziała, że nie ma żadnego opóźnienia, nic jej o tym nie wiadomo.
Po chwili przychodzi z inną kobietą. I ta pyta się jak pan się nazywa, pada nazwisko. Pani odchodzi sprawdza w systemie, wraca i informuje państwa marudów, że mają wizytę na godzinę 13.40, a jest dopiero 13...
Cała historia mnie rozwaliła. Państwo marudzący sie uspokoili... Nie wiem jak zachowywali sie dalej... bo przyszedł nasz czas... wyświetlił się nasz numer na ekranie... pewnie tych państwa marudów też, ale o właściwej porze...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21436168]

    1 «   7 8 9 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat