o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Po 30-tce - ogólna dyskusja
 » Odpowiedz na ten temat

Po czym można poznać, że związek się wypalił ...

    1 2 3 4 5   » 13 Strony tematu:
[16.12.2005] 00:34
bahama.
Dafnis (05.12.15 13:37):
Haniu, piszesz,że podstawowym warunkiem dobrego małżeństwa jest stosowanie kompromisów.
Ja w swoim małżeństwie stosowałem kompromisy chociaż częściej starałem sie forsować consensus.Przy kompromisie jedna strona musi ustąpić,zgodzić się na warunki partnera,jedna strona jest zawsze przegrana.Strona przegrana źle czuje się psychicznie,jest sfrustrowana,rozżalona.Natomiast przy consensusie wybiera sie rozwiązanie ,którego nie reprezentuje żadna ze stron,rozwiązanie,które zadawala obydwie strony.Efekt-obie strony są wygrane,nikt nie cierpi.Nie wymyśliłem nic nowego,dawno to już udowodniono.
W tym roku doszło do nasilenia się konfliktów .Postanowiliśmy skorzystać z pomocy fachowca od spraw rodzinnych.Po dłuższej rozmowie ,po wielu pytaniach kobieta rozmawiająca z nami stwierdziła,że przyczyną zakłócenia naszej małżeńskiej komunikacji jest uzależnienie mojej żony od rodziców.Spytała wręcz :\"Kiedy wreszcie Pani dorośnie? Ma Pani małżeństwo męża,dzieci.Oni są na pierwszym miejscu a nie rodzice.Trzeba się usamodzielnić,żyć swoim własnym życiem.\" Żona osłupiała i nie chciała wierzyć własnym uszom.Wreszcie do niej dotarło.Ktoś obcy musiał to powiedzieć ,bo moje gadanie przez 20 lat to były głupoty.To,że nie przytula się do mnie to wina rodziców bo tego nie robili,to,że płacze zamiast złościć się,krzyczeć,żalić,kłócić,dyskutować itd to też wina rodziców.Wszystkie uczucia u niej zepchnęli do płaczu.Brak okazywania uczuć-też rodzice.
No dobrze,i co się dzieje dalej.Żona wkurzona na swoją rodzinę po burzliwej telefonicznej rozmowie,zakończonej płaczem, jak na razie zerwała kontakty,jest ,jak mówi, coraz bardziej zła na matkę ,po prostu nie chce jej znać,nie zaprosi jej na święta.
Ja natomiast na początku byłem zadowolony,że przez lata miałem rację, potem przyszła złość i żal.Tak,żal ,że straciłem 20 lat !!!! Gdyby inaczej wszystko było ustawione na początku,może gdybym potrafił przekonać żoną wcześniej.Kto to wie.Czuję się tak jakbym 20 lat odsiedział w więzieniu nie wiadomo za co.
I co się właściwie zmieniło ? Tylko to,że żona zrozumiała jaką rolę odegrali jej rodzice w naszym małżeństwie.Nie wiem czy dotarło do niej ile straciliśmy.Nadal w domu jest zimno,brak czułości,przytulania,serdeczności.
Może już wszystko się wypaliło?
Żona przejęła po swojej mamuni nawyki i pewne odruchy.Na przykład sposób traktowania męża.teść był poniewierany i ciągle słyszał,że się do niczego nie nadaje.To też odczuwam na własnej skórze.Usłyszałem np. że jakiemuś tam pętakowi nie dorastam do pięt,że nie nadaję się do czegoś tam tak jak inny .A wiem,że tak nie jest.O to ostatni,od kilku dni ,była scysja,nie odzywam się.Mam żal za takie niesprawiedliwe sądy.Boli mnie to.Mam wyższe wykształcenie,powodzi nam się b.dobrze (materialnie).Ale co z tego .Wolałbym mieć serdeczną żonę,ciepłą żeby w domu zawsze było wesoło,miło.Żebym odzyskał dawną beztroskę z okresu studenckiego, gdy koledzy rzadko widzieli mnie bez uśmiechu na twarzy.
Zbliżają się święta.Zawsze kojarzyło mi się to z problemami na linii my-teściowie.Nie znoszę świąt.Teraz też mam ochotę zabrać się z domu i wyjechać samemu na kilka dni.
Mam wszystkiego już dość,nic mnie nie cieszy.Pogrążam sie coraz bardziej w ponurych myślach.Przez lata walczyłem,teraz gdy teoretycznie zwyciężyłem niewiele się zmieniło,pewne schematy są tak utrwalone,że chyba nic już się nie zmieni.
I co z tego,że kocham żonę ? Już nie ten żar co dawniej,już nie te porywy.Choć próbowałem ,i wiem,że stać mnie na wiele.
Czy można odrobić stracone lata,co można jeszcze zmienić?
Haniu,czy czułaś sie kiedyś jak sponiewierany pies, jak człowiek przegrany? Pewnie nie.
A swoja drogą to zazdroszczę Twojemu mężowi takiej ciepłej i kochającej żony...
Nie mam siły już pisać.........


Jeśli to prawda, że słyszysz od najbliższej Ci osoby takie rzeczy, odejdź od niej, póki jesteś jeszcze na tyle młody, by móc ułożyć sobie życie z kimś godnym Ciebie.

Przepraszam za stanowczość, ale gdybym miała coś takiego powiedzieć osobie, która kocham, język zwinąłby mi sie w trąbkę.

Nawet, gdyby wiercąc dziurę w ścianie zburzył wieżowiec. Ja tędy tylko przechodziłam. Z tragarzami.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5795112]
[16.12.2005] 01:56
bahama.
Dafnis (05.12.16 01:42):
dzięki \" bahama\" za radę i za zainteresowanie się moim problemem.
Wiem,że w moim wieku już za późno na radykalne zmiany no i 2 dzieci.
A przede wszystkim podstawowa rzecz-jednak kocham moją żonę.
Wolę przeprowadzić zmiany wewnątrz związku,zreformować go, uzdrowić niż całkowicie wszystko unicestwić.
Słowa :\".. i nie opuszczę Cię aż do śmierci..\" wypowiedziałem 23 lata temu.
Wydaje mi sie,że ten rok jest przełomowym w uświadomieniu sobie pewnych spraw (uzależnienie i zerwanie z rodziną) ,konieczności zmian , innej ocenie zdarzeń w przeszłości,przewartościowaniu itd.
Mam nadzieję,muszę ją mieć, że coś się zmieni na korzyść.
Jeśli się czegoś gorąco pragnie to cały wszechświat zaczyna nam sprzyjać.
Ktoś powiedział: o rozwodzie nie myślałem nigdy natomiast często myślałem o morderstwie ! Wesołe,he he..
Dziękuję Ci.


Nie dziękuj, pliss, od tego jest forum, żeby wymieniać się opiniami.
Wiesz, skoro jest miłość, to może rzeczywiście warto spróbować wprowadzic jakieś reformy i modernizacje...

Ja jestem zwolenniczką drastycznych cięć, stąd takie stanowisko.
Widzę, że jesteś osobą bardzo zrównoważoną i niechętną zmianom.

A co zaś w kwestii dzieci - w/g mnie nie są ŻADNYM argumentem przemawiającym przeciwko rozpadowi rodziny.
Lepiej, gdy widzą starych osobno, ale szczęśliwych, niż upokarzające się i rozgoryczone stadło żyjące pod jednym dachem.

To moja opinia, mogę sie mylić. Ja tędy tylko przechodziłam. Z tragarzami.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5795439]
[16.12.2005] 02:51
bahama.
Dafnis (05.12.16 02:17):
do bahama,
podziwiam Twoją wytrwałość o tak późnej porze.

Co do dzieci to są one pokrzywdzone w każdym wypadku więc rozpad toksycznego związku jest tym samym dla nich co trwanie w nim.
Masz rację,po prostu nie wgłębiałem się w ten problem .
Rozpad związku jest porażką dla obojga małżonków.
Uważam,że jeśli ludzie się poznają,zako@@@ą,pobierają to powinni robić wszystko by związek trwał,rozwijał się a uczucie nadal istniało.Tylko trzeba to pielęgnować.
Nadzieja w połączeniu z miłością potrafi,tak myślę, dużo zmienić i naprawić.
Może mi nie uwierzysz ale nigdy nie rozmawiałem z nikim tak jak teraz tu na forum.Nie jest to moje codzienne słownictwo,nie lubię mówić o sobie.Strasznie mnie to krępuje,potworna bariera.Może nawet coś napiszę niezbyt logicznego.To uwalniają sie emocje,odczuwam nawet pewną ulgę.I te miłe słowa świadczące o empatii tylu osób !

Wydaje mi się,że jesteś młodą dziewczyną, przebojową i energiczną.Nie boisz sie drastycznych,jak to określasz, posunięć.A to charakteryzuje osoby odważne.Jestem pewien,że doskonale sterujesz swoim życiem i byle co Cię nie załamuje.
Pozdrawiam.


Spoko, jak widać forum może być też terenem do dobrej terapii, bo skoro jesteś aonimowy, słowa przychodzą dużo łatwiej, czasami nawet te, które trudno zwerbalizować.
Choć podobno najważniejsze jest to, czego sie nigdy nie powiedziało...

U mnie jest dopiero wczesny wieczór, po całym dniu pracy zwyczajowo łażę po necie, szukając rozwiązań na nastepny dzień. Nie jestem też młoda, a nadpobudliwość ruchową staram się leczyć zgodnie ze wskazaniami pani doktor

Przed 15 laty poznałam księcia, a on zamienił mi sie w żabę. Hodowałam żabę, bo skoro człowiek raz przygarnął, tak sobie tłumaczyłam, to musi hołubić do upadłego. Ale nie zdzierżyłam śliskiej skóry i składanego w przypadkowych miejscach skrzeku.

A potem poznałam małą ropuszkę, która, pocałowana, zamieniła się w cudownego księcia, jak to się dziwnie plecie bajka...

Jedyne, czego żałuje, to zmarnowanych 5 lat, na poszukiwanie skrzeku i czyszczenie żabiej skórki ze śluzu, który i tak leżał w jej naturze.
Dlatego uważam, że skoro da się jeszcze coś uratować, warto spróbować, a jeśli nie - uciekać. Żeby na starość samemu nie zamienić się w oślizłą ropuchę. Ja tędy tylko przechodziłam. Z tragarzami.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5795538]
[16.12.2005] 10:02
nielot
jak?

to kluczowe właśnie pytanie, z tych trudnych, bo zaraz po analizie sytuacji pojawia się ,,wiem co mam zrobić ale jak?,,

od czego zacząć ?

myślałam o tym, no i po pierwsze czy wiesz co masz zrobić ?
pewnie nie, po prostu znasz przyczyny, znasz skutki, znasz swoje uczucia, te złe i te dobre, no i tu chyba trzeba zacząć, od siebie, od myśli, od uczuć, nie żebym rady dawała, nie ośmielę się, po prostu rozważam tak na miejscu

byłoby dobrze właśnie zaczać się pozbywać tych złych emocji, tego żalu, np za te 20 kilka lat, to już nie wóci, tego żalu za słowa niekiedy okrutne, już padły, już się nie odstanie, tego żalu za gesty, których nie było kiedy były potrzebne ...

jednym słowem wybaczyć, sobie, żonie, no i najtrudnejsze ... tym teściom ...
uwolnić się krok po kroku od tych złych emocji, od tych trucizn serca, nie wchodzić w konflikty z byle powodu z żoną, pokazać jej, że ,,kocham cię ale mnie złościsz,, ...

to może brzmi naiwnie, albo banalnie, albo jakoś tam, ale to działa, od siebie zacząć, bo innych nie można zmienić, można tylko pokazać drogę, dalej oni muszą sami, tak dokonywać wyborów, jak i przyjmować ich konsekwencję

oczywiście można się buntować w poczuciu krzywdy, że ,,dlaczego znów ja,, ... wiadomo, ale dlatego, że Ci zależy, chcesz ratować, chcesz wykonać prace naprawcze, więc wykonuj ...

serdecznie życzę powodzenia, praca długa, ale sie opłaca

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5796226]
[17.12.2005] 23:07
desperadoWoMan
chyba po tym..ze kupka popiolu po nim zostala... Co nas nie zabije to nas wzmocni.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5811261]
[14.12.2017] 16:07
[19.12.2005] 00:35
Bazylla
może po tym,że zdjełaś/zdjąłeś różowe okulary i widzisz tę drugą osobę bez maski na twarzy.Widzisz realizm poprzeplatany codziennością i czasami brakiem czasu. Cóż wtedy zostaje? NIC.Nawet popioły po miłości,że nie wspomnę o najzwyklejszej przyjaźni.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5820453]
[19.12.2005] 07:14
Dośka
Dafnis (05.12.16 01:42):
dzięki \" bahama\" za radę i za zainteresowanie się moim problemem.
Wiem,że w moim wieku już za późno na radykalne zmiany no i 2 dzieci.
A przede wszystkim podstawowa rzecz-jednak kocham moją żonę.
Wolę przeprowadzić zmiany wewnątrz związku,zreformować go, uzdrowić niż całkowicie wszystko unicestwić.
Słowa :\".. i nie opuszczę Cię aż do śmierci..\" wypowiedziałem 23 lata temu.
Wydaje mi sie,że ten rok jest przełomowym w uświadomieniu sobie pewnych spraw (uzależnienie i zerwanie z rodziną) ,konieczności zmian , innej ocenie zdarzeń w przeszłości,przewartościowaniu itd.
Mam nadzieję,muszę ją mieć, że coś się zmieni na korzyść.
Jeśli się czegoś gorąco pragnie to cały wszechświat zaczyna nam sprzyjać.
Ktoś powiedział: o rozwodzie nie myślałem nigdy natomiast często myślałem o morderstwie ! Wesołe,he he..
Dziękuję Ci.

Jeszcze mnie tu nie było ale jestem
Piszesz że jestes już 23 lata z żoną.Ja dzisiaj mam ostatnia sprawe rozwodowa.Byłam z moim mężem 20 lat i ostatni rok sama.Mam 2 dzieci i nie jestem w stanie wybaczyć mu zdrady.Nie umiem i nie mam takiego zamiaru.Moze dzisiaj bedę już wolną kobietą . Nie mów ze patrza na to wszystko dzieci.Tak,one najbardziej na tym uierpiały.To je skrzywdziliśmy bo dla nich był ważny dom ,rodzina,tata i mama.Lecz też już nie chciały patrzec na ciagłe kłótnie i pyskówki.Znikały z domu i wracały wieczorem by tego wszystkiego nie słuchac.Przerwałam to bo strach o nie tak mi nakazywał.Teraz jest już dobrze. Rozmawiam ze swoim prawie byłym męzem jak z kolegą.Mamy dzieci i łącza nas już tylko ich sprawy i ich wychowanie.Nie pytamy sie o nasze zycie.Teraz chłopaki sie uspokoiły.Wiedza ,że wszystko sie zmieniło ale sa zadowoleni z naszych poprawnych kontaktów.Widzą jak rodzice dyskutują o ich sprawach.I to było chyba najlepszym rozwiązaniem .
Pozdrawiam. Swiat składa sie z marzen, a szczęscie z ich spełnienia .

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5820954]
[19.12.2005] 09:04
Dośka
To nie tak.Zawsze będzie gdzieś na dnie w moim sercu bo 20 lat nie da sie wymazac gumka myszką.Ale już nie chce się kłócic.Ratowałam ten związek do końca ale nie udało sie.Było nie ma i niech tak zostanie.Zbyt wiele mnie to kosztowało Swiat składa sie z marzen, a szczęscie z ich spełnienia .

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5821161]
[21.12.2005] 03:17
Voytanesski
Slawek Goetz (02.09.20 00:56):

Byc moze problem jest w tym, ze zbyt czesto czukamy milosci w drugim czlowieku. A moze trzeba zajrzec we wlasne wnetrze. Odnalesc milosc w samy sobie wpierw. Polubic, pokochac i poznac samego samego. Wydaje mi sie, ze to jest klucz to wszystkiego. W przeciwnym razie polegamy na drugiej osobie, zeby ona dostarczyla nam to cos. Jak nam ta druga osoba zpowszednieje, to czujemy, ze "stracilismy" milosc. Polubic i pokochac siebie to nie jest takie proste, nie mniej jednak trzeba sprobowac.


Bingo!
Skad Ty masz taka zyciowa madrosc? Cwiczyles na Sobie czy jestes uwaznym sluchaczem? A moze spedziles najlepsze lata na kontraktach i stad ta frustracja ? Optuje za pierwszym: Du hast keine Ahnung!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5839028]
[21.12.2005] 08:38
nielot ...
no i wycieli tak wiele, jak tu ma sie chciec wypowiadać, potem się czyta jakieś wyrwane z kontekstu kwiatki ...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5839232]
[21.12.2005] 11:56
Hania BS
Może ściąć tych, co wycięli? Ale tak tuż przed świętami... głupio jakoś... To do "nielota".

A do Dafnisa: może i Ciebie wycięli? Bo miałeś coś napisać i nie ma.

Nie dajmy się wycinać!
Życzę wszystkim wesołych świąt i jak najmniejszych wypaleń.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5840610]
[21.12.2005] 12:13
Lili 2
Pozdrawiam wszystkich,czytam 1 raz wasze wypowiedzi i widze ze nie jestem sama z tym problemem ,mam wrazenie ze ktos za mnie to napisal a to moj problem.Jestem w zwiazku 27lat dzieci dorosle i cale zycie im poswiecone,wypalenie czy jak by tego nie nazwac jest od 25 lat ale byly dzieci i czego sie dla nich nie robi,teraz jestem samotna w zwiazku ktory nie istnieje ,jest na papierze,mam duzo checi do zycia ,czuje sie za mloda na umieranie a za stara ma milosc,na jej szukanie i nie wiem co dalej ,juz mialam odejsc,zostawic to czego nie ma ale nie umiem odpowiedziec na pytanie i co dalej?.Moj maz nie przytulal mnie od kilku lat bo to mu nie ptrzebne ,jest za stary na glupoty(chcial bral na zasadzie wlazł zlazł i po co cos wiecej),przerwalam to i teraz to nawet nie wie oczy moze ze mna porozmawiac(jestesmy oboje po stud.),nic go nie interesuje chce ciszy i spokoju.Co mozna zrobic ja czuje sie mloda(53lata)jestem zadbana(inni mnie kokituja),pelana energi i co robic.Duzo by pisac o tym zbliza sie nowy rok i postanowilam cos z tym zrobic nie wiem jeszcze co i jak ,moze mi ktos podpowie.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5840783]
[21.12.2005] 12:30
Hania BS
Lili 2, jeśli jeszcze kochasz (mimo wszystko) męża, poczekaj, może to "tylko" andropauza, więc po niej jakaś nadzieja na przyszłość. Jeśli nie kochasz i on też nie... Nie wiem... Szukaj szczęścia. Na pewno nikt nie jest za stary na miłość!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5840966]
[28.12.2005] 11:04
Dafnis
" Winien jestem ci wszystko , ponieważ Cię kocham."

Pozdrawiam wszystkich.
Kiedyś tu byłem...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5893388]
[28.12.2005] 11:07
nielot
pamiętamy

a jeszcze tak pomyślałam w temacie - że też po ciszy, która już nie jest wspólna, która nie łączy ...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5893418]
[28.12.2005] 11:09
selena
Taaaa.. i to sie potwierdza..
Dramat milosci nie polega na tym ze ktos nie chce dawac..

Gorsze jest gdy brac nie chce..



   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5893428]
[28.12.2005] 11:11
nielot
ale też często nie umie i nawet nie wie, że sprawia ból ... bo ktoś się zawija do środka i nie powie ... ech ... komunikacja ważna rzecz

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5893447]
[28.12.2005] 11:11
terakurdeja
jak poznać że sie związek wypalił?jak jedno i drugie nie ma żadnej ochoty na seks ze sobą!nawet po viagrze!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5893449]
[28.12.2005] 11:14
terakurdeja
a nie wymyślać tam jakieś andropauzy i inne bzdety,andropauza u faceta jak już jest to raczej popęd na inne laski mu rosnie,szczególnie wszystkie młode(to samo baby mają w menopauzie-może kurde nieprawda?!!?)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5893462]
[28.12.2005] 11:17
selena
nielot (05.12.28 11:11):
ale też często nie umie i nawet nie wie, że sprawia ból ... bo ktoś się zawija do środka i nie powie ... ech ... komunikacja ważna rzecz


Moze i tak.. ale sądze , ze to tylko pozory.. Udawac ze sie nie wie..
Rżnąc glupa..??

Jesli bylo sie z kims blisko.. zna sie go.. Jego reakcje.

To jest odwracanie glowy li-tylko .. od klopotliwej swiadomosci..

To nie brak komunikacji.. to celowe zaniechanie.. Udawac ze sie nie wie wygodnie jest.. i zawsze mozna udaw3ac ..wielkie zdziwienie..Ojejj.. taaak..? No nie wiedzialaem... ze tak to odbierasz.. ..

To jest gra.. tylko.
Przeciez nie zadajemy sie w koncu blizej z ludzmi pozbawionymi tak zupelnie wrazliwosci na bol wlasny.. a wiec i na cudzy..

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5893493]
[28.12.2005] 11:21
SIAReczka
Lili 2 (05.12.21 12:13):
Pozdrawiam wszystkich,czytam 1 raz wasze wypowiedzi i widze ze nie jestem sama z tym problemem ,mam wrazenie ze ktos za mnie to napisal a to moj problem.Jestem w zwiazku 27lat dzieci dorosle i cale zycie im poswiecone,wypalenie czy jak by tego nie nazwac jest od 25 lat ale byly dzieci i czego sie dla nich nie robi,teraz jestem samotna w zwiazku ktory nie istnieje ,jest na papierze,mam duzo checi do zycia ,czuje sie za mloda na umieranie a za stara ma milosc,na jej szukanie i nie wiem co dalej ,juz mialam odejsc,zostawic to czego nie ma ale nie umiem odpowiedziec na pytanie i co dalej?.Moj maz nie przytulal mnie od kilku lat bo to mu nie ptrzebne ,jest za stary na glupoty(chcial bral na zasadzie wlazł zlazł i po co cos wiecej),przerwalam to i teraz to nawet nie wie oczy moze ze mna porozmawiac(jestesmy oboje po stud.),nic go nie interesuje chce ciszy i spokoju.Co mozna zrobic ja czuje sie mloda(53lata)jestem zadbana(inni mnie kokituja),pelana energi i co robic.Duzo by pisac o tym zbliza sie nowy rok i postanowilam cos z tym zrobic nie wiem jeszcze co i jak ,moze mi ktos podpowie.

Kobieto wyjdż z domu rozerwij się weż ze sobą koleżanki(chyba masz jakieś) idżcie do jakiegoś baru pożartujcie sobie .JA może nie jestem po tylu latach małżeństwa ale już to przeżywałam.W tej chwili mój mąż za mną chodzi i bardzo ale to bardzo mnie kocha.Jedno TObie mogę poradzić musisz pokazać że bez niego też umiesz żyć.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5893537]
[28.12.2005] 11:29
nielot
i tak i nie Sel, ludzie są b. różni, co dla jednego jest tylko chwilowym rozdrażnieniem, ot fuknięciem tylko, dla drugiego już jest odtrąceniem, a ludzie b. często nie przyznają się do zranień, tak jak b. często nie przyznają się do uczuć, bo uczucia są często rozumiane jako ... słabość, więc nie pokazują bólu i rozczarowania, by nie okazać jacy są ,,słabi,, ... i tak w kółko

świat bywa banalnie prosty i okropnie skomplikowany, dzięki nam samym ...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5893601]
[28.12.2005] 11:48
selena
To prawda nielot..

A przeciez to nie takie trudne powiedziec.. Zraniles mnie.. choć ja Cie kocham.

Moze niewiele na tym zyskasz.. ale choc tyle , ze On wie co czujesz.

To poczucie winy czasem warto w ludziom uswiadomic.

Podzielc swoj bol na pol..

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5893763]
[28.12.2005] 12:02
nielot
,,On wie co czujesz.,, - Sel, to jest b. wiele

nawet o to chodzi, jak najbardziej o to, chociaż myślę, że kobiety są częściowo na wygranej pozycji w tym względzie, bo po 1) wolno im mieć słabości i okazywać, po 2) mają mniej problemów z artykułowaniem swoich problemów, gorzej z potrzebami , niestety żale powtarzane za często, bo nic się nie zmienia np, powodują uniki drugiej strony i jeszcze większą frustracją osoby żalącej się, narasta napięcie i rozdrażnienie u obojga ... a to to tylko jedna z tysięcy możliwych kombinacji

i po co my mamy ten rozum, może jednak bóg się pomylił ... rozważam nieśmiało ...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5893883]
[28.12.2005] 12:30
selena
Ach nielot bo z facetami trzeba tylko troche rozumem.. a reszte .. podstepem..

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5894164]
[28.12.2005] 12:33
nielot
tego się obawiałam, stąd ja - nielot, głuptak czyli, nie mam szans, zatem się nie porywam ... pobrodzę, pobrodzę, poziewam i jak raz przyjdzie czas do aniołów
ach to życie szalone

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5894204]
[28.12.2005] 12:36
jędzowata
Przede wszystkim po wszechogarniającej nudzie...kiedy nie interesuje Cię specjalnie, co partner ma do powiedzenia, czym się interesuje, co robił...Jednym uchem wpuszczasz, to co mówi, drugim wypuszczasz....Nuda i obojętność - to znak, że związek się wypalił....niestety!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5894232]
[28.12.2005] 12:49
selena po wlod tylko raz.
nielot (05.12.28 12:33):
tego się obawiałam, stąd ja - nielot, głuptak czyli, nie mam szans, zatem się nie porywam ...

pobrodzę, pobrodzę, poziewam i jak raz przyjdzie czas do aniołów
ach to życie szalone


E..tam.. pocwiczysz na kilku , a potem ...jak juz padnie na kolana.. ten co trzeba to ... wybierzesz albo ..i nie.



   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5894378]
[28.12.2005] 12:53
nielot
sęk w tym, że ja do polityki międzypłciowej to za leniwa jestem, do obmyślania tych wszystkich podstępów , a do tego na jego padaniu mi nie zależy, niech siedzi, po co zaraz padać, co ja z takim upadłym zrobię ...

i dlatego Ty masz wszystko co trzeba a reszta się głowi, a druga reszta to by Cię na suchej gałęzi

no ale trudno, nie ?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5894410]
[28.12.2005] 12:57
selena po wyl tylko 2 raz.
Nielot.. kochana ty masz prowadzanie za kantar obstukane jak malo kto.

Wiesz ze wystarczy czasem tylko kostka cukru w kieszeni.. heheheheh.. Cwaniara..

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5894452]

    1 2 3 4 5   » 13 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat