o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Po 30-tce - ogólna dyskusja
 » Odpowiedz na ten temat

Najbardziej żenujące sytuacje w moim życiu

    1 2 3 4   » 16 Strony tematu:
[10.05.2005] 12:10
malina

Yyyyy, to do mnie? Jak już wspomniałam, kiepski mam orient...


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4242896]
[12.05.2005] 10:21
asik11
Wakacje.
Wracałam z Krakowa pociągiem już na dworcu w kupiłam paczke krakersów i poszłam na peron. Usiadłam na ławeczce wyjełam krakersy i podeszłam na momencik do rozkładu jazdy zeby sparwdzić dokładną godzine odjazdu. Wracam do moich bambetli patrze a obok nich siedzi facet i z mojej paczki wyjada krakersy(została tylko połowa-szybki był), połozył sobie na kolanach i wyjada. Co pomyslałam to moje, ale usiadłam obok i ostrożnie wyciągnełam z tej paczki jednego krakersa, facet dziwnie się na mnie popatrzył i wziął kolejnego ja po chwili znów facet patrzył już na mnie jak na dzwadło, ale zdjął ostroznie krakersy z kolan i połozył pomiędzy nas dojedlismy je już razem. Całą droge w pociągu przespałam. W domu otworzyłam plecak i co ukazało się moim oczom: kupione w Krakowie krakersy.


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4253615]
[12.05.2005] 10:23
asik11
Wakacje.
Wracałam z Krakowa pociągiem już na dworcu w kupiłam paczke krakersów i poszłam na peron. Usiadłam na ławeczce wyjełam krakersy i podeszłam na momencik do rozkładu jazdy zeby sparwdzić dokładną godzine odjazdu. Wracam do moich bambetli patrze a obok nich siedzi facet i z mojej paczki wyjada krakersy(została tylko połowa-szybki był), połozył sobie na kolanach i wyjada. Co pomyslałam to moje, ale usiadłam obok i ostrożnie wyciągnełam z tej paczki jednego krakersa, facet dziwnie się na mnie popatrzył i wziął kolejnego ja po chwili znów facet patrzył już na mnie jak na dzwadło, ale zdjął ostroznie krakersy z kolan i połozył pomiędzy nas dojedlismy je już razem. Całą droge w pociągu przespałam. W domu otworzyłam plecak i co ukazało się moim oczom: kupione w Krakowie krakersy.


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4253625]
[12.05.2005] 10:26
Asik oszustko
To jest scena opowiedziana przez jednego z polskich aktorów o zupie w barze mlecznym i o czarnoskórym gościu. Aktor przyniósł zupę, drugie danie i poszedł po kompot. Wraca, afromen wsuwa jego zupe. Wziął się za drugie danie a po chwili zobaczył, że jego porcja stoi na stoliku obok. Ładnie tak kłamać?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4253640]
[12.05.2005] 10:31
asik11
Sytuacja prawdziwa! słowo!!!! Nic nie wiedziałam o żadnym barze mlecznym !

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4253654]
[22.08.2017] 11:03
[12.05.2005] 10:34
Oszustka oszustka


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4253665]
[12.05.2005] 13:19
fizia-mizia
Zachciało mi sie gruszek, ide wiec do warzywniaka i stoje w kolejce. W końcu pora na mnie, sprzedawca pyta: a pani czego sobie życzy?
Na co ja zaaferowana: Ja poprosze ze 3 klapsy!
I cegła!!!!!!!!!!!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4254406]
[12.05.2005] 14:35
jethro
To było gdzieś w drugiej-trzeciej klasie ogólniaka. Lekcja matematyki, równiania okresowe. Nauczycielka zadała nam do rozwiązania na lekcji zadanie, a że byłem z matmy dośc dobry to szybko mi poszło i siedzę w ławce ze znudzoną miną, zadowolony z siebie. Wtem nauczycielka z drugiego końca sali na cały głos pyta mnie czy mam już okres?
Cała klasa ryknęła śmiechem, a ja chciałem wyparować! I Jak tu lubić matematykę?


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4254835]
[16.05.2005] 14:53
Przed 30 ale po 20
Jak przyczepi się do mnie jakas piosenka,to ją śpiewam non stop,wiadomo,każdy tak czasem ma.Kiedyś przyczepił się do mnie kawałek "Były maje,były bzy,byłas też dziewczyno ty".To był czwarty rok studiów i mieliśmy wpisy z czegoś tam,siedzimy w sali i ja cały czas o tych majach.generalnie nikt nie zwracał na mnie uwagi,tylko pani mgr patrzyła jakoś dziwnie.Myślałam,że chodzi o to,że jej przeszkadzam.Dopiero po jakimś czasie uświadomiłam sobie,że pani mgr ma na nazwisko Maj.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4276015]
[16.05.2005] 16:03
tyf buf
Pewnego słonecznego dnia w czasie obozu pojechaliśmy na wycieczke do Kopenhagi (Stolica Danii=D) i mieliśmy czas wolny. Później usiedliśmy i oczywiście musieliśmy zapalić... Tak sobie siedzimy i myślimy żeby komuś coś dowalić po polsku. I idzie taka okropna babka poprostu obrzydliwa. Zaczeliśy tak między soba że to smok z pod walela a mój kumpel że wygląda jak Peggy Bandy po detoxsie. A ona do nas po polsku zaczełą się drzeć i że nie po to wyprowadziła się z kraju żeby męczyć się z takimi @@@onymi gówniarzami jak my... Staliśmy poprostu wmurowani nie wiedzieliśmy co zrobić... Później mogliśmy się tylko z tego śmiać ale na zawsze zapamiętam mine mojego kumola a on moją. Hehehe to by było na tyle pozdro

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4276319]
[16.05.2005] 16:10
terier
Kiedys z nowo poznaną dziewczyną wybraliśmy się na spacer do lasu. Wycieczka super ale w którymś momencie musialem się oddalić. Na dłużej. Kucnąłem za krzakiem, i w chwili gdy podcierałem tyłek komar usiadł mi na nodze. Odruchowo go zabiłem nie zauważając, że do palca przykleił mi się kawałek kupy. I ten kawałek artystycznie rozmazał się podczas zabijania komara.
Wyobrażacie sobie w jakiej się znalazłem sytuacji- środek lasu, nijak to umyć ani wyczyścić.
Wybrnąłem z tego jakoś czyszcząc to ziemią, tak, że wyglądało tak, jakbym sie przewrócił lub otarł o coś. Na szczęście dziewczyna nie dopytywała się o pochodzenie plamy z ziemi na moich spodniach

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4276348]
[16.05.2005] 16:48
achette


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4276516]
[16.05.2005] 17:21
jay_jay
Jeden z duzych marketow budowlanych, dzial farb, obsluguje dwie paniusie kolo 30, wyblaszczone do granic mozliwosci( znaczy ingerencja chirurga min. w okolicach klaty), rozmowa trwa dluzsza chwile, oczywiscie na temat az tu nagle ktos mnie szarpie za ramie.....eee panie farbe chcialem!!! osobnik okolo 120 kg w podkoszulku a`la Al Bundy, slonca pod pachami do pasa, wlosy tluste jakby smalcem posmarowal. morda zarosnieta i sie drze mi w twarz: Panie farbe chcialem ino szybko !!! Wiec mowie ze zaaraz do niego podejde i pomoge, na to on: eee panie a gdzie one sa to se sam wezme, wiec wskazalem kierunek i obsluguje dalej moje paniusie(ktore bacznie obserwuja cala akcje). PO chwili wraca ten burak i sie pyta: eee panie a ta farba to je na dom czy do domu??? Wiec grzecznie odpowiadam ze jest to farba uniwersalna do stosowania wewnatrz jak i na zewnatrz.A on: Jaka ta farba je??? Uniwersalna???... Tak odpowiadam - UNIWERSALNA !!!
(paniusie coraz uwazniej sie przygladaja temu zdarzeniu) Na to on: Panie powiedziec panu co jest uniwersalne???!!! Słycham uwaznie odpowiedzialem... PINDOL prosze pana jest uniwersalny!!! No bo tak ...i zaczyna wyliczac na palcach: do buzi, do dupci i do cipki!!! (paniusie staly niczym wryte oblane @@@istym rumiencem!) a ja sie prawie osmarkalem ze smiechu!!! Na koniec zamruczal pod nosem: qrwa jakies gowno chcial mi wcisnac...uniwersalne!
heh weselo bylo.....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4276661]
[16.05.2005] 18:06
Kot_behemoth
heh... Przypomina mi sie scena z mojej matury. Ustna z anglika, siadam do odpowiedzi z tematu "jak sie efektywnie zrelaksowac". No wiec zaczynam jak maszyna o urlopie, wyjezdzie itd. W pewnym momencie mowie, ze dobrze jest polezec sobie na plazy. W momencie gdy skonczylem zdanie, zauwazylem pomylke. Zamiast "plazy" przejezyczylem sie i walnalem "dziwce" (plaza=beach, dziwka=bitch) Siedzimy wszyscy razem z komisja jak zamurowani, az w koncu moj belfer sie pyta: "to jedna z twoich technik relaksacyjnych?" i wszyscy w smiech. Pekalismy ze smiechu ze dwie minuty bez przerwy. Piatke dostalem

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4276885]
[16.05.2005] 18:16
diplodok
Jakieś dwadzieścia lat temu, wyobraźcie sibie, uczęszczałem do technikum. To taka szkoła zawodowa, tylko się kończy maturą. Między moimi licznymi lepszymi i gorszymi kolegami zjandował się jeden, powszechnie znany jako \"Rudy\" i to wcale nie z powodu, że miał długą lufę... Któregoś pięknego dnie umówiłem sie z Rudym, że wpadnę do niego wieczorkiem po książkę od technologii obróbki metali. Jak się umówiłem, tak zrobiłem. Stoję pod drzwiami, naciskam dzwonek, po chwili drzwi otwiera kobitka. Ani chybi - mama Rudego. Ukłoniłem się pięknie, \"Dzień dobry! Czy zastałem...\" I tu czarna dziura w mózgownicy! Za cholerę nie wiem, jak Rudy ma na imię! Odkąd pamiętam, zawsze był Rudy! Co tu zrobić? Więc zakończyłem niefortunnie rozpoczęte zdanie: \"...syna?\"

Okazało się, że ma na imię Roman...

I still see her face, as beatutiful as day
It's easy to remember, remember my love that way

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4276923]
[16.05.2005] 18:27
syl
"Sarkastyczn"...ja mialam podobna historie..pracowalam kiedys w branzy turystycznej. Spoznilam sie, i to duzo na prezentacje Bulgarii podczas targow poznanskich.. Zawitalysmy z kolezanka akurat na koncowa czesc przentacji, czyli banquecik.. Stoimy i rozmawiamy z dyrektorka tourist board Bulgarii i podchodzi do nas sympatyczny, duzy pan pytajac ni stad ni zowad wspaniala polszczyzna "A Panie skad?"...ja mu odpalilam.."Z tej i z tej gazety, a Pan"?? Ja....hm...ja jestetm tylko ambasadorem...zrobilo mi sie strasnzie glupio...pani dyrektor zaczerwienila sie, a kolezanka zaczela sie ze mnie smiac...na szczescie okazalo sie ze Szanowny Ambasador Bulgarii ma duze poczucie humoru i jest naprawde sympatycznym czlowiekiem..od tego czasu jestesmy na dobrej stopie kolezenskiej

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4276958]
[16.05.2005] 19:40
Lucy 77
No nie w moim, tylko koleżanki. Ma na imię Ania , więc trzeba jej wybaczyć
Na lekcji geografii w szkole średniej miała przygotować referat na temat wulkanów. No i czyta swój " wykładzik" : "...i wtedy następuje erekcja wulkanu. " Śmiech był niesamowity, biedna do dziś nie wie dlaczego...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4277251]
[16.05.2005] 20:51
młoda_kobietka
to było jeszcze w szkole podstawowej. Lekcja polskiego. zakończenie roku za pasem więc i zagrożonych trzeba było przepytać. Poszła do odpowiedzi pierwsza ofiara. miał się obeznać wcześniej z biblią ale jakoś mu nie wyszło chyba. Pierwsze pytanie nauczycielki tak dla rozgrzewki umysłowej: powiedz mi robaczku coś ciekawego o Hiobie. Kolega stoi i nic nie mówi zniecierpliwiona klasa zaczyna podpowiadać: został obsypany trądem!! kolega chyba niedosłyszał i odpowiedział: Hiob został popieszczony prądem

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4277560]
[16.05.2005] 22:22
recydywa
szkola srednia, mielismy wypracowanie z polskiego z epoki sredniowiecza chodzilo dokladnei o watek Rolanda jako idealnego rycerza, a bylo to swiezo po mistrzostwach swiata w pilce noznej a ja zafascynowany gra brazylijczykow zamaist Roland napisalem 'RONALDO byl wzorem idealengo rycerza..' oczywiscie reakcja klasy po przeczytaniu na glos przez nauczycielke byla wiadoma.. takich wpadek bylo mnostwo



   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4277983]
[16.05.2005] 22:32
polacca
Dobre
Mam coś z tej samej beczki. Mama mi opowiadała.

Jakaś jej koleżanka zaraz po pracy miała iśc do ginekologa, więc obawiając się, że będzie brzydko pachnieć tuż przed wyjściem postanowiła się odświeżyć. Jako, że sama nie miała dezodorantu \"pozyczyła\" sobie od koleżanki. Wyciągnęła z jej torebki fajne zgrabniutkie opakowanko i psiuknęła sobie tu i tam
U lekarza ładnie się rozłożyła do badania. Facet dziwnie się patrzył i mruknął \"no, no, jak ładnie\".
Po powrocie do domu, wieczorkiem poszła wziąć prysznic i... zobaczyła, że ma cipkę przyozdobioną lakierem z brokatem

>>>> carpe diem et noctem

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4278038]
[17.05.2005] 01:29
e.w.a
lubię sobie rano dłużej pospać -ponieważ jestem osobą pracującą w domu i głównie nocami gdy moje maluszki już smacznie śpią ( ale nie jest to broń boże praca z tych z kategori najstarszy zawód swiata...) -wracając do tematu - z reguły tego że siedzę do póżna dogadanie się ze mną we wczesnych godzinach rannych jest raczej nie możliwe jestem wtedy nieprzytomna i nie kumam wogóle rzeczywistości -pewnej nocy po igraszkach łóżkowych zmoim mężem zasnęłam tak jak mnie pan Bóg stworzył nie ubiarając bielizny jak to się mówi spalam na golca - rano słysząc pukanie do drzwi zerwałam się z łóżka i poleciałam otworzyć -otworzyłam przyjełam paczkę którą przyniósł pan listonosz podpisałam pwoeidziałam ładnie dziekuje i do widzenia..i dopiero po jakimś czasie zdałam sobie sprawę ze mina listonosza nie była spowodowana moją rozczochraną fryzura...od tej pory nie otwieram drzwi listonoszowi a po paczki i polecone chodzę po odbiór na poczte..

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4278720]
[17.05.2005] 07:57
obywatelX
Ktos usunął mój wpis na topiku. czyżby był zbyt wulgarny ?

If you don't believe this lie is true go ask the blind man. He saw it too...


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4278988]
[17.05.2005] 10:49
Silver80
Do Demeter:

Identyczną (niemal) sytuację miał mój kolega, a właściwie jego matka. Nauczyciel miał ksywę Bubek, kolega miał problemy z jego przedmiotem, więc matka spotkawszy kiedyś dyrektora powiedziała: Leszek ma kłopoty z panem Bubkiem. Na szczęście poszkodowany nie dowiedział się nigdy o tej rozmowie.



   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4279499]
[17.05.2005] 10:50
bydlak
1. kiedys po imprezie u znajmomej, zostaluiśmy z dziewczyną spać u niej, tak sie stało, że akurat połozylismy sie w pokoju gdzie wcześniej znajdował sie stół z zakąskami, piciem, w nocy bardzo chciało nam się pić, znalazłem cały dzban kompotu - więc z dziewczyną opróźnilismy go w kilka chwil, rankiem właścicielka pyta gdzie są te zlewki z dzbanka .......................
2. teź o "suchotniku nocnym", po jakiejś tam libacji ze znajomymi ( wtedy jeszcze mieszkałem z rodzicami) wrócilem do domu w nocy mocno wstawiony, po kilku godzinach snu, zachciało sie pić, rodzice zwykle zosatwiaja przegotowana wodę w dzbanku na stole lub jakims garczku na kuchence, dzbanka w nocy nie znalazłem ale za to był garczek, tzw. spust mam znaczny więc pierwszego chełstu nawet nie poczułem, nie przełykając wlałem w siebie, drugi ( tym razem juz łyk) nie doszedł do żołądka, zatrzymał się na wysokości kratani, rano okazało się, że tata zostawił w garczku wodę po gotowanej kiełbasie .....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4279507]
[17.05.2005] 11:04
Olucha
To było ponad 6 lat temu, jakieś parę miesięcy po śmierci mojego ojca.
Dzwoni telefon, odbieram jakaś kobieta pyta: " Dzień dobry , czy zastałam Jurka?"
Ja na to moją wyuczoną formułkę, bo takie telefony już się zdarzały : "Jest mi bardzo przykro ale on niestety nie żyje"
W słuchawce cisza, za chwile jakieś pojedyncze jęki " ale eeeeeee "
To ja na to " Bardzo mi przykro że dowiedziała się Pani tego w ten sposób"
I w tym momencie przyszło objawienie. Weszłam do pokoju mojego brata, dałam słuchawkę jego kumplowi " Jurek to do Ciebie" i wyszłam.
A jego matka już nigdy więcej do nas nie dzwoniła.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4279570]
[17.05.2005] 11:43
singri
taaa...
mój ojciec ma zwichrowane poczucie humoru. kiedyś, w ósmej klasie byłam, siedzę na podwórku, na ławce i gadam z sąsiadeczkami w moim wieku, gdy mój staruszek otworzył okno na ościerz i wrzasnął na cały głos:
"Kaśka!!! dobranocka się zaczyna!!!Smerfy, chciałaś obejrzeć!!!"
Koleżanki patrzą na mnie jak na misia koalę, a za chwilę totalny zlew...
a do ojca się pół roku nie odzywałam.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4279748]
[17.05.2005] 11:50
oliweira
byłam świeżym pracownikiem w mojej firmie, wrodzona punktualność powodowała, że zawsze byłam bardzo wcześnie w pracy, więc minuty przed oficjalnym zaczęciem pracy poświęcałam na sprawdzenie poczty prywatnej,
jak każdy użytkownik netu , dostawałam od znajomych mnóstwo dowcipów, zdjęć, filmików, przewaznie o treści bardzo rozerotyzowanej ..
otworzyłam pocztę, patrzę filmik..o nic nie znaczacym tytule "trójniak"...włączyłam aby się załadował, spuściłam na pasek narzędzi..i czekam...w tym czasie podszedł do mnie szef, odwróciłam sie do niego ..i coś mu tłumaczę...ale patrzę na niego...on mnie w ogóle nie słucha...odwracam się do monitora...a tam na cały ekran akcja iście pikantna...z dwoma panami i panią w rolach głownych...nooooo........
skąd mogłam wiedzieć, że po załadowaniu się filmik od razu wskoczy mi na ekran
[nie mam nic do powiedzenia]

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4279780]
[17.05.2005] 11:57
ŻENADA..A MOŻE TRAGEDIA
Studiuję w duzym mieście, starm się sama utrzymywać, więc dorabiam...w agencji towarzyskiej, jestem tzw. dziwczyną na telefon. No i razu jednego otrzymałam "zlecenie": biznesman z małego miasta chce się zabawić z młodą studentką bez zahamowań..dobrze płaci za usługi extra. Dla mnie git, nie mam specjalnych oporów przed niczym, a kasorka się przyda. Wyszykowałam się..makijaż,sexy ciuszki, wysokie szpile i pojechałam w umówione miejsce. Miał czekać na stacji benzynowej z motelem. Zajeżdżam..jest. Stoi w cieniu..przestąpuje z nogi na nogę...chyba się denerwuje...może to jego pierwszy skok w bok, pierwsza zabawa z prostututką...."zaraz go rozruszam"-myślę i kręcąc zalotnie dupeczką podchodzę bliżej....on już mnie dojrzał z daleka i ruszył w moją stronę i .....ziemia zapadła mi się pod nogami...z cienia wyszedł...mój ojciec......koniec historii...koniec wszystkiego...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4279809]
[17.05.2005] 12:15
mmmmmm
Byłam kiedyś pytana na lekcji wiedzy o społeczeństwie z uchwał zjazdu PZPR. Oczywiście nic nie wiedziałam.Koleżanka miała gazetę, coś przeczytala i usiłowała mi podpowiedzieć. Nic nie słyszałam. Po którymś " CO " ? cała klasa włącznie z profesorką usłyszała zdenerwowany wrzask mojej koleżanki : A GÓWNO ! ..... I dostałam pałę...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4279895]
[17.05.2005] 12:58
piegusek
Jedziemy w samochodzie,ja i moje trzy koleżanki,a samochód prowadzi kolega.Wracamy ze Słowacji,jest już pózno i ciemno,nagle mnie i mojej koleżance zachcialo sie sikać,więc skręcamy na stację benzynową.Pech chciał,że kibelek był nieczynny,więc koleżanka wpadła na genialny pomysł żeby wysikać sie przy samochodzie bo i tak jest ciemno...Ja się wachałam,ale ona sobie kucneła i zrobiła siusiu...ja po chwili też zdjełam spodnie i gatki ...kucam i jestem w trakcie.. .kiedy nagle za moimi plecami cichutko podjeżdza samochód ....a w nim czterech facetów...włączyli światła centralnie na moją pupkę...W szoku wciągnelam majtki i wskoczyłam do samochodu, wrzeszcząc do kolegi JEEEEEDŻ!!!!!!!!!!! Śmialiśmy się do końca wycieczki

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4280123]

    1 2 3 4   » 16 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat