o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Po 30-tce - ogólna dyskusja
 » Odpowiedz na ten temat

Najbardziej żenujące sytuacje w moim życiu

    1 2 3   » 15 Strony tematu:
[03.08.2002] 17:21
Pomarańczowy
Przyszedł mi pomysł na taki temat. Oczywiście mam w zanadrzu pewną opowieść, ale może ktoś chciałby pierwszy, bo moja jest na prawdę żenująca.


   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[03.08.2002] 18:15
Pomarańczowy
a mówili, że ilość postów nie świadczy o jakości topicu
To już zacznę na dobry początek (i tak mnie rebus zruga, żem durny

Kilka lat temu pracowałem w branży, która wymagała dużo wyjazdów i kontaktów z firmami. W jednym biur, które musiałem kilka razy w miesiącu odwiedzać, pracowała urocza brunetka o niebieskich oczach. Ilekroć tam wpadałem wspomniana niebieskooka pachniała innymi perfumami. Po jakimś czasie wchodząc do tegoż biura zawsze zgadywałem z dużą celnością rodzaj perfum, czym szybko zyskałem wielką aprobatę. Pewnego dnia wpadłem w dość dobrym nastroju do wspomnianego biura spojrzałem brunetce głęboko w oczy i choć czując, że tym razem nie są to perfumy z najwyższej półki, zacząłem wymieniać znane mi marki, które odrobinę przypominały zapach biura. Po kilku sekundach strzelania, brunetka dochodząc rumińcem do koloru cocacoli powiedziała \"tym razem się pan pomylił to ... odświerzacz powietrza....\" Pozostawiam do przemyślenia miłym P.T. czytelnikom w jakim celu został użyty.


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [152018]
[03.08.2002] 19:30
Variable
Na kapielisku zaraz kolo mnie gdzie mieszkam 15 km od Sztokholmu bylo troche ludzi. Ladna zatoczka, ja, moj ojciec co z Hiszpanii przyjechal mnie odwiedzic ze kumplem, moja mama itp siedzielismy i popijalismy sobie piwko i gawedzilismy troche po Polsku, komentujac i to i owo. Tzn ja i moj stary komentowalismy a reszta cos tam gadala. Przyszla rodzinka i se usiadla obok. Krotki facecik, i mala kobietka i dwie coreczki rozmiaru XXL. No doslownie ..ja nie wiem..hippopothamus. Ja do starego : Ty, popatrz jaka mala dziewuszka ! A on do mnie z drugiego konca koca : No, jak beben Beatlesow, fajnie bedzie popatrzec jak wpadnie do wody ze skoczni...jak myslisz zaleje nas potop ? Ja: Nie, ale jak razem wpadna to masakracja na brzgeu...skocz do motorowki po kapoki ha ha! A jaedna z dziewczynek nato w doskonalym Polskim jezyku : Przepraszam, czy panowie wiedza ktora godzina ?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [152150]
[03.08.2002] 19:51
demeter
w liceum mialam smiesznego profesora od angielskiego... byl to pan pod 70... chudy, zasuszony i pomarszczony... wiec otrzymal ksywke Kapłon... nikt z uczniów inaczej o nim nie mowil. Poniewaz ja troche sie sie z nim klocilam wezwal moja rodzicielke do szkoly. Mama szukajac go weszla do pokoju nauczycielskiego i przy pelnym zestawie padagogow... bardzo grzecznie zapytala \"gdzie moge znalesc profesora Kapłona\". troche dziwnie sie poczula jak w odpowiedzi uslyszala ryk smiechu. Niestety jeden z nauczycieli wcale sie nie smial i a ja mialam \"przekichane\" od tego czasu.

pozdrawiam

love is my destiny
compassion is my wisdom
"survey guy" is my man
and I hate public polling

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [152187]
[03.08.2002] 20:24
Percival
Mialem na 9 semestrze jakis taki gupi przedmiot. Oczywistym jest ze nie bylem ani razu na wykladach. Na kolo zaliczajace tez nie poszedlem. Poprawiac trza bylo ustnie. Dowiedzialem sie o nr pokoju w instytucie i poszedlem tam jak w dym. Wchodze, patrze a tam siedzi 2 facetow. Z dzielna mina powiedzialem ze chcialem zaliczyc przedmiot. Oni na to: u kogo? Ta... oczywiscie nawet nie znalem nazwiska faceta u ktorego mialem zdawac. Ale mieli ze mnie polewke...


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [152241]
[24.03.2017] 14:56
[03.08.2002] 23:34
demeter
marc...

bylam swiadkiem podobnej sytuacji... tylko w tym przypadku nie \"rozeszlo sie po kosciach\"

love is my destiny
compassion is my wisdom
"survey guy" is my man
and I hate public polling

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [152642]
[05.08.2002] 00:20
ślepa i brzydka
moja historia podobna jest do historyjki Perciego... ide do szpitala umówić się z panem profesorem na termin egzaminu... w sekretariacie są dwie kobiety i młody meżczyzna... spojrzeli na mnie i pytają o co chodzi... ja na to, że szukam profesora Iksińskiego? facet na to, ze to on... eeee... oczywiście gdybym chodziła na wykłady to miałabym chciaż blade pojecie o jego wyglądzie... ale za bardzo się nie przykładałam...
inna historyjka... nigdy tego nie zapomnę... chodziłam jeszcze do podstawówki. odwiedziłam koleżankę, chciałam pożyczyć zeszyt. obok jej pokoju była łazienka. wychodzimy z tegoż pokoju, a matka agnieszki krzyczy z łazienki \"agusia! z kim rozmawiasz?\" oczywiście nie wiedziała, że przyszłam. ja się wychylam, zagladam do kibla, bo drzwi otwarte były na ościerz, z uśmiechem od ucha do ucha i radosnym orzykiem \"to ja. ślepa\"... i ujrzałam jej matkę, siedzącą na ustępie, z majtkami i spodniami na wysokości kostek z gazetką w dłoni... uciekłam od nich z domu... oj, przywitałam się z jej matką, przywitałam.. jednak pożegnać nie miałam już odwagi...


taki mam dzisiaj humor!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [154582]
[05.08.2002] 00:55
garfild
za młodu dzwonię do kolegi i mówię "hej łysy,ty s@@@synu" a na to odpowiedź-"to ja już daję syna"

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [154628]
[05.08.2002] 01:18
Zakonnick  zakonnick@tlen.pl
Na obozie w grupie przyjaciół rozmawiliśmy sobie o przykrych sytuacjach życiowych . Nagle rozmowa sierowała się w stronę domów dziecka. Powiedziałem ze smutną miną: \"Dzieci mieszkające w domu dziecka mają @@@ane!\". Następnego dnia dowiedziałem się, że moja obozowa dziewczyna, która również uczestniczyła w rozmowie jest właśnie z domu dziecka :->>>.

"Co będzie, to będzie..."

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [154644]
[05.08.2002] 19:40
Pomarańczowy
Podczas wyjazdu w góry zostałem kiedyś przedstawiony pewnej dziewczynie. Kolega który nas sobie przedstawiał był strasznie zabiegany i po wymianie imion praktycznie zostaliśmy sami. Zacząłem jakąś rozmowę, żeby nie zapanowała cisza. Po chwili jednak temat się urwał. Wtedy nowo poznana dziewczyna, ku mojemu zdziwieniu całkowicie zmieniła temat i spytała, czy pamiętam dziewczynkę, która bawiła się często przed moim domem gdy byłem dzieckiem. Nie pamiętałem. W końcu powiedziała: powinieneś pamiętać tą rodzinę, ona miała kilka sióstr. W tym momencie sobie przypomniałem i uradowany powiedziałem: Zgadza się, pamiętam tą rodzinę. Zawsze były tam awantury i często zjawiała się policja, ten ojciec to był straszny pijak, ale dlaczego pytasz i skąd wiesz takie rzeczy? Na to ona: Bo to ja jestem tą dziewczynką, ale nie mogłam sobie przypomnieć skąd Cię znam.


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [155690]
[05.08.2002] 20:31
brunetka blond
garfild, konkretnie mnie zatkałeś... nie obraź się, proszę, ale twoja wpadka jest w klimacie moich wpadeczek... (tych co się je wspomina z rozrzewnieniem po latach)

trzym się

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [155785]
[05.08.2002] 21:14
Sarkastyczna
To ja wroce do tematu \'studia\". Kiedys szlam na egzamin do profesora, u ktorego nie bylam ani razu na wykladach. Zostalam wezwana do pokoju i oczom nie uwierzylam. To byl moj sasiad, z ktorym znalismy sie tylko ze spacerow z psem. Bylo mi bardzo glupio, bo powiedzial, ze nie zauwazyl mnie na wykladach, a na pewno by mnie zauwazyl, bo mnie znal, choc nie z imienia i nazwiska.

Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [155882]
[05.08.2002] 21:26
Sarkastyczna
Jeszcze jedna sytuacja mi sie przypomniala.Miala miejsce kilka lat temu. To bylo straszne faux pas. Bylam na eleganckim bankiecie. Uczestniczylo w nim troche zagranicznych biznesmenow, jacys politycy i takie tam osoby... Impreza dobiegala konca, gdy do mojego stolika podszedl pewien gosciu. Usiadl kolo mnie i zaczelismy rozmawiac. Popijajac drinki rozmawialismy przede wszystkim o mojej pracy. Po dluzszej chwili ja powiedzialam:\"Pan juz chyba o mnie wszystko wie. A czym pan sie zajmuje?\" Na to on:\"Jestem prezydentem tego miasta\"... Za kare, ze nie wiedzialam, musialam wypic z nim \"karniaka\"

Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [155903]
[06.08.2002] 14:08
pani z claudii
Miałam ok 13-14 lat i przez całą rodzinę uważana byłam za bałaganiarę, niedbalucha, lenia itp, czyli kogoś, kto dostaje wysypki na myśl o porządku (było w tym trochę prawdy, ale jakoś z tego wyrosłam). W dodatku, jak mawiała moja mama, wszystko się na mnie paliło. Czasami ze starszą siostrą dostawałyśmy równe ciuchy i jej wyglądały długo jak nowe, a moje dziwnym trafem szybko się zużywały. Kiedyś dostałysmy równe, brązowe, skórzane półbuty i oczywiście z nimi było tak samo. Pewnego dnia zaspałam do szkoły, z pośpiechu wszystko w domu fruwało. Zdążyłam w ostatniej chwili (nauczyciele rzadko przychodzą punktualnie do klasy), ale zauważyłam, że koleżanka dziwnie mi się przygląda, a w końcu spytała, co ty masz na nogach? Zamarłam, miałam jeden but swój, a jeden siostry, zasadniczo jeden model, ale nie dało się nie zauważyć różnicy.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [157016]
[06.08.2002] 19:05
kjela
U mojej koleżanki jest zwyczaj, że telefon odbiera siedzący najbliżej aparatu - nieważne czy gość czy domownik. Pech chciał, że padło na mnie. Podniosłam słuchawkę:
- Halo? - chwila ciszy...
- Przepraszam, pomyłka. - to była matka tej koleżanki... Nie poznała mnie po głosie.

wolą człowieka jest mówić prawdę, instynktem - kłamać,
potrzebą - uwierzyć innym...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [157466]
[06.08.2002] 21:34
Latino
To ja może dorzucę coś też ze studiów, nie wiem na ile żenujące, ale chyba się nadaje:

Rzecz miała miejsce w pierwsze majowe upały, słoneczko, kobitki w kusych spódniczkach itd.
Dla tych co (nie) z Poznania, mały skwer w centrum miasta obok wieżowca AE, przy Cornerze na rogu ktoś wyrzucił starą sofę. Dwóch moich kumpli z roku i ja wracaliśmy z małego blancika w pobliskim parku, a właśnie zaczynał się wykład z bankowości na którym żaden nas od początku roku nie był, a i na ten nie mieliśmy zamiaru. Jak dojrzałem tą sofę na rogu, to krzyczę: Nasza!. Wzięliśmy po dwa piwka z okolicznego i papierowe torby, żeby się patrol nie czepiał. Siedzimy sobie w najlepsze, słoneczko, ha ha haa, hi hi hi, podrywamy na sofę co fajniejsze panny, ogółem pełen luz.
Podchodzi niski, niepozorny, ale bardzo gustownie ubrany Pan o miłym wyglądzie i mówi:
-Noo... Chłopaki wyobraźcie sobie, że miałem identyczny pomysł, kiedy przed chwilą tu przechodziłem!
-Ha Ha Ha, Hi Hi Hi, zapraszamy na zimne piwko, miejsce jest, a jakie sztuki się przechadzają...
-No widzę, widzę... A wy zajęć przypadkiem nie macie?
-He, he, pewnie że mamy, jakąś bankowość, czy coś takiego...
-A kto to prowadzi?
-Niewiadomo, ale podobno przemiły człowiek, dlatego tak sobie tutaj na sofie piwko pijemy. Na pewno Pan nie chce, zimne?
-Nie, dziękuję. Spieszę się do pracy. Miłego chłopaki!
-Nawzajem!!!

Historia autentyczna, i to był mój profesor, jak się na egzaminie do nas wyszczerzył: O, w końcu, witam! Nie macie sofy?

4 września mam poprawkę z banków, módlcie się...

Pozdro.

"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden,
który nie wie, że się nie da, i on to właśnie robi."
Albert Einstein

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [157715]
[24.07.2003] 08:23
6543210
Latino jak ta poprawka???

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [1041711]
[24.07.2003] 11:17
gosc
w szkole podstawowej rzecz się dziala - organizowaliśmy szkolny w teatrzyk. Mnie przypadła rola Szewczyka Dratewki, a w okrutnego Smoka wcieliła się koleżanka. W pewnym momencie Ona miała powiedzieć: \"zgładzę cie\" a wyszło \" zgwałcę cie\"
Nagle zrobiło się cichutko, a zaraz potem rozległ się gromki śmiech. My biedne dzieciaczki kompletnie nie wiedzieliśmy o co chodzi ???

"kto sieje wiatr, ten zbiera burzę"

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [1042156]
[24.07.2003] 11:33
PEDRO
Kilka lat temu wracałem na motocyklu z moja dziewczyną z jakiegos zlotu, przyjechaliśmy pod garaz wyprowadziłem samochód na zewnatrz i wjechałem motorem do garażu, postawiłem go na srodku a moja kobietka zaczęła mi robic loda, ja oparty o motocykl - ona przykucnęła - nagle wpada mój stary i szok bo koniec zbliżał sie dość szybko - moja dziewczyna ze wstydu załozyła kask leżący na siodle - stary wyszedł bez słowa - potem spytał się z kim tam byłem


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [1042241]
[24.07.2003] 11:34
a.
to ja tez dorzuce grosik:

nowi szefowie w firmie, spotkanie z szefami dzialow, kazdy mial cos powiedziec o swoich doswiadczeniach w pracy z nowym zarzadem... moja kolej - pustka w glowie - "eeee docieramy sie powoli"... grobowa cisza...kierownicy dzialow...same wazne osobistosci... niepewne spojrzenia....
nowy prezes rozladowal sytuacje: "no, zebyscie sie aby nie zatarli !" - ogolny smiech

nie umarlam


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [1042244]
[24.07.2003] 15:53
błękitna
Mój głos wita ludzi dzwoniących do firmy w której pracuję,przy nagrywaniu powitania \"Dzień Dobry tu.....itd zapomniałam tekstu i powiedziałam \"@@@\".Zanim poprawnie nagrałam formułkę zdąrzyłam odebrać kilka telefonów.....Jakie było moje zdziwienie, kiedy zadzwonił szef i usłuszałam \"poprzednie powitanie było bardzo oryginalne...\".Całe szczęście,że facet ma poczucie humoru


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [1043163]
[06.08.2003] 13:35
adultgirl
błekitna .... extra historia

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [1083640]
[05.09.2003] 12:23
zebym to nie byl ja
Po dyskotece kompletnie pijany kucnalem na placu,by wytrzasnac kupe z gaci, co mi sie nie udalo.Potem zobaczylem, ze za mna stoi autobus z czekajaca na powrot do domu mlodzierza.Po chwili wsiadlem do tego autobusu.Z kupa w gaciach.

To przydarzyla sie mnie, wiec to nie zaden wymysl. Tylko dzieki amokowi alkoholowemu nie splanalem ze wstydu.

Nie zycze nikomu.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [1194127]
[09.10.2003] 02:07
Robin
balanga w akademiku, spirytusik pilismy, dobrze sie trzymalem, ale wczesniej dwie noce trzeba bylo posiedziec, poszedlem odlac sie i ocknalem sie na korytarzu sturchany przez kumpla, ktory mi spodnie podciagal i opieprzal ze od godziny mnie nie ma a jak mnie znalaz to stoje na srodku ze djetymi potrkami, potem spac poszedlem i upojenie alkoholem duzo mi nie pomoglo, nie wiem ile osob mnie tak widzialo

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [1343336]
[05.05.2005] 01:08
mmalinka
kiedyś stoje na ulicy i dzwonię do koleżanki, odebrała jej matka, w tej samej sekundzie nadjechał tramwaj, i nic nie słyszałam, wiec wydarłam sie do słuchawki "kurdw" i szybko sie wyłaczyłam.. pozniej ta kolezanka pytała dlaczego jej @@@mi do telefonu rzucam, heh

kiedyś się zesikałam ze smiechu w gacie, ale był rechot, ludzie o mało płuc nie wypluli


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4213408]
[07.05.2005] 22:09
buuurk
ja kiedys pisalem sprawdzian z matmy i w pewnym momencie akurat kiedy bylo najciszej i pelne skupienie to tak chamsko ale to chamsko burknelo mi w brzuchu. wyobrazcie sobie jakie to uczucie gdy 32 osoby + nauczyciel zaczynaja sie z ciebie lac. ehhhh zle to wspominam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4230256]
[10.05.2005] 08:00
Bankówa
byłam na spotkaniu "integracyjnym" pracowników jednego z banków. Same szychy, prezesi, dyrektorzy... śmietanka jak się patrzy. I był park. Ciepło było. Wszyscy wyszli po małym drineczku na spacerek. No i ja tez. Szłam dróżką, a za mną Pani Dyrektor z mężem i jakis inny Pan w krawacie. Kałuża była więc podskoczyłam i... pruknęło mi się dosyć głośno... Nie obejrzałam się za siebie
Myślałam że zapadnę się pod ziemię.
Niby ludzka rzecz...ale... aj, aj...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4242044]
[10.05.2005] 09:25
realista77

umowilem sie z panna na studniowke i przyszedlem do niej do domu ,panny wczesniej nie znalem i jej rodziny takze bo i po co,hyhy pukam a tu laseczka otwiera a ja czesc !jest Magda? laseczka oczywiscie pan poczeka...a ja do niej tititi ti i cały czas per Ty do niej...
- Magada wychodzi z łazienki i zwraca sie do laseczki - mamo moge wziąsc twoje buty...?
a ja hrmm!!!!!!!!,.,,hyhyhhy
- Wierzysz teraz? - zapytała. - Sny gryzą duszę, ale nie szyję, mój drogi.(M.H)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4242300]
[10.05.2005] 10:47
malina

No to i ja opowiem cóś, skoro już tu zbłądziłam

Moja prababcia opowiadała nam za życia pewną zabawną historyjkę. Opowiedziałam ją kiedyś kumpeli w pracy i strasznie się obśmiała. Po chwili przyszedł koleś, który z nami pracował. Bardzo fajny, przystojny chłopaczek, miał tylko jedną tycią wadę - potwornie się jąkał. Nie przeszkadzało nam to jednak i szybko stało się jego najzwyklejszą cechą. Żadna z nas nie postrzegała jego jąkania jako wady. No więc koleś przyszedł. A kumpela krzyczy do niego - Tomek, Tomek, chodź szybko, Bożenka ci opowie strasznie fajną historyjkę. Ucieszona, przystąpiłam od razu do opowiadania
- Były sobie trzy siostry, które nie mogły wyjść za mąż, bo miały potworną wadę wymowy...
Tylko tyle udało mi się opowiedzieć, bo chłopak natychmiast mi przerwał, zaczynając mówić zupełnie na jakiś inny temat i stał się dla nas okropnie nieprzyjemny. Poczułam się bardzo urażona. Kompletnie nie dostrzegłam swojego nietaktu. Olśniło mnie dopiero - bagatela - po roku. Niezły mam orient co?




   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4242566]
[10.05.2005] 12:01
no nie zartuj
twoj nowy nick nie jest dla nikogo tajemnica

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4242872]
[10.05.2005] 12:01
no nie zartuj
twoj nowy nick nie jest dla nikogo tajemnica

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4242874]

    1 2 3   » 15 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat